Gazeta Wyborcza 30.10.2014 & Dziennik Polski 30.10.2014
- ul. Rakowicka od 31 X od godz. 10 do 2 XI – wyłączona z ruchu na odcinku od ul. Lubomirskiego do Prandoty za wyjątkiem MPK i dojazdu do posesji nr 18-43.
- ul. Olszańska od jutra od godz. 10 do 2XI bez przejazdu w ulicę Rakowicką; zakaz parkowania.
- ul. Prandoty od dziś od godz. 22 do 2 XI wyłączona z ruchu, wjazd tylko dla niepełnosprawnych (dojazd do parkingu) i zaopatrzenia do godz. 5.
- od 31 X od godz. 22 do 2 XI ul. Chrobrego jednokierunkowa od Łukasiewicza do Grochowskiej; wyjazd z ul. Chrobrego tylko w aleję Beliny-Prażmowskiego lub w ul. Grochowską (tylko w kierunku Brodowicza).
- ul. Kamienna – od 1 XI od godz. 5 oraz 2 XI – ruch jednokierunkowy od al. 29 Listopada do przejazdu kolejowego; od al. Słowackiego dojazd tylko do ul. Murowanej.
- W rejonie alei Beliny-Prażmowskiego parkowanie zgodnie z istniejącym oznakowaniem.
- Przy ul. Prandoty (od strony al. 29 Listopada) i przy Kamiennej (przy przejeździe kolejowym, dojazd od al. 29 Listopada) – parkingi dla niepełnosprawnych, od godz. 5 w sobotę.
Dodatkowo, jak co roku, MPK uruchomi specjalne linie tramwajowe i autobusowe. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie mpk.krakow.pl
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rakowicka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rakowicka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 2 listopada 2014
sobota, 6 września 2014
dzień za dniem
6 września 2005 - wtorek
9 lat temu pogoda na naszej dzielnicy była podobna. Widoczne na zdjęciu bezchmurne niebo nad wieżą kościoła oo. Karmelitów Bosych na Wesołej (ul. Rakowicka 18) potwierdza ten fakt. Na pierwszym planie możemy dostrzec drzewa z ogrodu przyklasztornego. W chwili wykonania zdjęcia była godzina 18:25. O ile zegar dobrze chodził.
9 lat temu pogoda na naszej dzielnicy była podobna. Widoczne na zdjęciu bezchmurne niebo nad wieżą kościoła oo. Karmelitów Bosych na Wesołej (ul. Rakowicka 18) potwierdza ten fakt. Na pierwszym planie możemy dostrzec drzewa z ogrodu przyklasztornego. W chwili wykonania zdjęcia była godzina 18:25. O ile zegar dobrze chodził.
piątek, 11 lipca 2014
przegląd prasy
Gazeta Wyborcza 10.07.2014 & Tygodnik Katolicki Niedziela 10.07.2014 & Głos Karmelu 10.07.2014
9 lipca 2014 r. zmarł o. Otto od Aniołów (Jakub Jan Filek), karmelita bosy, rówieśnik Jana Pawła II, który prowadził rekolekcje Papieża, przygotował sześć procesów beatyfikacyjnych, m.in. m. Bernardyny Jabłońskiej, Anieli Salawy, Zofii Tajber, o. Konrada Koźmińskiego, o. Anzelma Gądka. Interesował się astronomią, filatelistyką, ikonografią chrześcijańską. 4 lipca skończył 96 lat. Pogrzeb odbędzie się w poniedziałek, 14 lipca o godz. 11.00 w klasztorze oo. Karmelitów Bosych przy ul. Rakowieckiej w Krakowie.
Poniżej zamieszczamy jego krótki biogram autorstwa s. Konrady Dubel CSCIJ, który opublikowany został na stronie Karmelitów Bosych.
9 lipca 2014 r. zmarł o. Otto od Aniołów (Jakub Jan Filek), karmelita bosy, rówieśnik Jana Pawła II, który prowadził rekolekcje Papieża, przygotował sześć procesów beatyfikacyjnych, m.in. m. Bernardyny Jabłońskiej, Anieli Salawy, Zofii Tajber, o. Konrada Koźmińskiego, o. Anzelma Gądka. Interesował się astronomią, filatelistyką, ikonografią chrześcijańską. 4 lipca skończył 96 lat. Pogrzeb odbędzie się w poniedziałek, 14 lipca o godz. 11.00 w klasztorze oo. Karmelitów Bosych przy ul. Rakowieckiej w Krakowie.
Poniżej zamieszczamy jego krótki biogram autorstwa s. Konrady Dubel CSCIJ, który opublikowany został na stronie Karmelitów Bosych.
czwartek, 12 czerwca 2014
35 000
31 000, 32 000, 33 000, 34 000 i 35 000!!! Tak, tak, to już 35 000 wyświetleń naszego dzielnicowego bloga. Dziękujemy i zapraszamy do dalszej lektury.
Dzisiaj prezentujemy Wam "zabytki" architektury spod numeru "35". Enjoy!
- ul. Lubomirskiego 35 - kamienica murowana z 1912 r. zaprojektowana przez Ludwika Gutmana. Wyremontowana ok 1960 r.
- ul. Prażmowskiego Beliny 35 - kamienica murowana z ok 1930 r., architekt pozostaje nieznany.
- ul. Rakowicka 35 - zespół budynków; dom murowany z 1925 r. wg. projektu Romana Stadnickiego oraz pawilon murowany z 1925 r. zaprojektowany przez Jana Rzymkowskiego
Informacje o budynkach zaczerpnięto z: Zabytki architektury i budownictwa w Polsce. Kraków. red. Joanna Czaj-Waluś, Kraków 2007.
Zdjęcia za: maps.google.pl
Wcześniejsze numery...
Dzisiaj prezentujemy Wam "zabytki" architektury spod numeru "35". Enjoy!
- ul. Lubomirskiego 35 - kamienica murowana z 1912 r. zaprojektowana przez Ludwika Gutmana. Wyremontowana ok 1960 r.
- ul. Prażmowskiego Beliny 35 - kamienica murowana z ok 1930 r., architekt pozostaje nieznany.
- ul. Rakowicka 35 - zespół budynków; dom murowany z 1925 r. wg. projektu Romana Stadnickiego oraz pawilon murowany z 1925 r. zaprojektowany przez Jana Rzymkowskiego
Informacje o budynkach zaczerpnięto z: Zabytki architektury i budownictwa w Polsce. Kraków. red. Joanna Czaj-Waluś, Kraków 2007.
Zdjęcia za: maps.google.pl
Wcześniejsze numery...
czwartek, 5 czerwca 2014
szybki news
Gazeta Wyborcza 26.05.2014
23 czerwca Agencja Mienia Wojskowego po raz kolejny wystawi na przetarg trzy z czterech obszarów, położonych przy ul. Rakowickiej. Zachętą do zakupu działek o łącznej powierzchni blisko 3 ha są niższe ceny wywoławcze. Obecnie wynoszą one 6,4 mln za najmniejszą oraz blisko 24 mln zł za największą z nich.
Gazeta Wyborcza 30.05.2014
"Kompetencje menedżerskie w korporacji międzynarodowej" to nowy kierunek studiów podyplomowych przygotowany przez Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie pod kierunkiem prof. Jerzego Hausnera. Uruchomione we współpracy z Grupą Azoty SA studia właśnie ruszyły.
23 czerwca Agencja Mienia Wojskowego po raz kolejny wystawi na przetarg trzy z czterech obszarów, położonych przy ul. Rakowickiej. Zachętą do zakupu działek o łącznej powierzchni blisko 3 ha są niższe ceny wywoławcze. Obecnie wynoszą one 6,4 mln za najmniejszą oraz blisko 24 mln zł za największą z nich.
Gazeta Wyborcza 30.05.2014
"Kompetencje menedżerskie w korporacji międzynarodowej" to nowy kierunek studiów podyplomowych przygotowany przez Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie pod kierunkiem prof. Jerzego Hausnera. Uruchomione we współpracy z Grupą Azoty SA studia właśnie ruszyły.
przegląd prasy
Gazeta Krakowska 5.05.2014
Windy w przejściu podziemnym na skrzyżowaniu ul. Rakowickiej z Lubomirskiego śmierdzą i lepią się od brudu. Brak słów, żeby to opisać. Po prostu nie da się z nich korzystać - zgłosił w e-mailu oburzony mieszkaniec podpisany "AW". Byliśmy na miejscu i sprawdziliśmy.
Szyby są polepione, pełno na nich zacieków. W kątach leżą kurz i śmieci. W środku śmierdzi moczem. - Stale dostajemy zgłoszenia od mieszkańców, sami też widzimy jak to wygląda - przyznaje Małgorzata Ciemięga, przewodnicząca dzielnicy II Grzegórzki.
Windy w przejściu podziemnym na skrzyżowaniu ul. Rakowickiej z Lubomirskiego śmierdzą i lepią się od brudu. Brak słów, żeby to opisać. Po prostu nie da się z nich korzystać - zgłosił w e-mailu oburzony mieszkaniec podpisany "AW". Byliśmy na miejscu i sprawdziliśmy.
Szyby są polepione, pełno na nich zacieków. W kątach leżą kurz i śmieci. W środku śmierdzi moczem. - Stale dostajemy zgłoszenia od mieszkańców, sami też widzimy jak to wygląda - przyznaje Małgorzata Ciemięga, przewodnicząca dzielnicy II Grzegórzki.
czwartek, 6 lutego 2014
dzień za dniem
Szanowni czytelnicy "Dziennika spisanego w cieniu szkieletora". Wychodząc na przeciw Waszym oczekiwaniom jak również z chęci jeszcze lepszego promowania wiedzy o naszej Dzielnicy Wesołej prezentujemy nowy stały dział - "dzień za dniem". Będzie on ukazywał w formie zdjęć lata minione sprzed dnia założenia bloga, czyli sprzed kwietnia 2009 r. Prezentowane będą z perspektywy fotografów amatorów jak i prawdziwych profesjonalistów. Będziemy odbywać podróż w przeszłość przenosząc się w czasie do tego samego dnia, który mamy obecnie. Zmienną będzie jedynie rok.
Zatem...
6 lutego 2004 r. - piątek
Przystanek tramwajowo-autobusowy przy ul. Lubicz. Tramwaj linii "15" zmierza do pętli Cichy kącik. Brak śniegu oznaczać może nadejście wczesnej wiosny bądź chwilową odwilż. Brak ruchu samochodowego i pieszego wskazywać może na późne godziny wieczorne lub wczesne ranne. W tle Hotel Europejski i wielki neon nieistniejącej już sieci telefonii komórkowej - Idea. Warto zaznaczyć, że fotografia prezentuje układ jezdny jak i sam przystanek jeszcze przed przebudową. Obecnie mamy tylko jeden pas ruchu do skrętu w prawo jak i do jazdy na wprost, a przystanek ulokowany jest na wyskie na środku jezdni.
Zatem...
6 lutego 2004 r. - piątek
Przystanek tramwajowo-autobusowy przy ul. Lubicz. Tramwaj linii "15" zmierza do pętli Cichy kącik. Brak śniegu oznaczać może nadejście wczesnej wiosny bądź chwilową odwilż. Brak ruchu samochodowego i pieszego wskazywać może na późne godziny wieczorne lub wczesne ranne. W tle Hotel Europejski i wielki neon nieistniejącej już sieci telefonii komórkowej - Idea. Warto zaznaczyć, że fotografia prezentuje układ jezdny jak i sam przystanek jeszcze przed przebudową. Obecnie mamy tylko jeden pas ruchu do skrętu w prawo jak i do jazdy na wprost, a przystanek ulokowany jest na wyskie na środku jezdni.
33 000
To już 33000 odwiedzin naszego "dziennika". Dziękujemy Wam wszystkim i zapraszamy częściej!!!
A skoro już wywołaliśmy liczbę "33"... Zapraszamy do zapoznania się z architekturą Dzielnicy Wesołej spod tego właśnie numeru.
- ul. Grzegórzecka 33 - kamienica (narożna z ul. Chodkiewicza nr 1/3) trzypiętrowa, murowana; zbudowana w 1910 r. wg. projektu Stanisława Walza.
- ul. płk. Władysława Beliny-Prażmowskiego 33 - kamienica trzypiętrowa, murowana; zbudowana ok. 1930 r. wg. projektu nieznanego architekta.
- ul. Radziwiłłowska 33 - kamienica (narożna z ul. Lubicz nr 7) trzypiętrowa, murowana. Dokładna data budowy nie jest znana, szacuje się, że zbudowano ją w czwartej ćwierci wieku XIX wg. projektu nieznanego architekta.
- ul. Rakowicka 33 - dom jednopiętrowy, murowany. Zbudowany został ok 1890 r. wg. projektu Franciszka Bujasa.
- ul. Topolowa 33 - kamienica trzypiętrowa, murowana. Zbudowana została w roku 1927 wg. projektu Salomona Feldmanna.
Informacje o budynkach zaczerpnięto z: Zabytki architektury i budownictwa w Polsce. Kraków. red. Joanna Czaj-Waluś, Kraków 2007.
Zdjęcia za: maps.google.pl
Wcześniejsze numery...
A skoro już wywołaliśmy liczbę "33"... Zapraszamy do zapoznania się z architekturą Dzielnicy Wesołej spod tego właśnie numeru.
- ul. Grzegórzecka 33 - kamienica (narożna z ul. Chodkiewicza nr 1/3) trzypiętrowa, murowana; zbudowana w 1910 r. wg. projektu Stanisława Walza.
- ul. płk. Władysława Beliny-Prażmowskiego 33 - kamienica trzypiętrowa, murowana; zbudowana ok. 1930 r. wg. projektu nieznanego architekta.
- ul. Radziwiłłowska 33 - kamienica (narożna z ul. Lubicz nr 7) trzypiętrowa, murowana. Dokładna data budowy nie jest znana, szacuje się, że zbudowano ją w czwartej ćwierci wieku XIX wg. projektu nieznanego architekta.
- ul. Rakowicka 33 - dom jednopiętrowy, murowany. Zbudowany został ok 1890 r. wg. projektu Franciszka Bujasa.
- ul. Topolowa 33 - kamienica trzypiętrowa, murowana. Zbudowana została w roku 1927 wg. projektu Salomona Feldmanna.
Informacje o budynkach zaczerpnięto z: Zabytki architektury i budownictwa w Polsce. Kraków. red. Joanna Czaj-Waluś, Kraków 2007.
Zdjęcia za: maps.google.pl
Wcześniejsze numery...
poniedziałek, 3 lutego 2014
przegląd prasy
Dziennik Polski 28.01.2014
Krakowski Zarząd Cmentarzy Komunalnych przeprowadzi 4 lutego licytację piwnic grobowych na największych miejskich cmentarzach - Rakowicach, w Podgórzu, na Prądniku Czerwonym i w Grębałowie. Zainteresowani muszą mieć jednak sporo pieniędzy.
Cena wywoławcza najtańszej pojedynczej piwnicy na cmentarzu Grębałów to 28 tys. zł, a najdroższej - w zabytkowej części cmentarza Rakowickiego - 45 tys. zł. Przebijać licytowaną ofertę można o tysiąc złotych. To jednak jeszcze nie wszystkie wydatki w razie zwycięstwa. Kupiec od razu musi wpłacić także 8 tys. zł za 50 lat użytkowania grobu i zobowiązać się do postawienia grobowca w ciągu roku od zakupu piwnicy.
Licytacje piwnic cmentarnych odbywają się od kilku lat w siedzibie ZCK w Krakowie (ul. Rakowicka 36), ale przygotowywane są tylko raz w roku. Zarząd szykuje na aukcję nieopłacane od wielu lat groby, bez dysponentów. W tym roku pod młotek idzie 17 wymurowanych piwnic. Wszystkie są pojedyncze, na pięć miejsc.
Krakowski Zarząd Cmentarzy Komunalnych przeprowadzi 4 lutego licytację piwnic grobowych na największych miejskich cmentarzach - Rakowicach, w Podgórzu, na Prądniku Czerwonym i w Grębałowie. Zainteresowani muszą mieć jednak sporo pieniędzy.
Cena wywoławcza najtańszej pojedynczej piwnicy na cmentarzu Grębałów to 28 tys. zł, a najdroższej - w zabytkowej części cmentarza Rakowickiego - 45 tys. zł. Przebijać licytowaną ofertę można o tysiąc złotych. To jednak jeszcze nie wszystkie wydatki w razie zwycięstwa. Kupiec od razu musi wpłacić także 8 tys. zł za 50 lat użytkowania grobu i zobowiązać się do postawienia grobowca w ciągu roku od zakupu piwnicy.
Licytacje piwnic cmentarnych odbywają się od kilku lat w siedzibie ZCK w Krakowie (ul. Rakowicka 36), ale przygotowywane są tylko raz w roku. Zarząd szykuje na aukcję nieopłacane od wielu lat groby, bez dysponentów. W tym roku pod młotek idzie 17 wymurowanych piwnic. Wszystkie są pojedyncze, na pięć miejsc.
piątek, 18 października 2013
przegląd prasy
Gazeta Wyborcza 11.10.2013
Do 2018 roku ma być gotowa nowoczesna siedziba Archiwum Narodowego w Krakowie. Budynek stanie przy ul. Rakowickiej na działce przekazanej nieodpłatnie przez wojsko. Ma szanse ożywić zaniedbane tereny po wschodniej stronie dworca PKP.
To bardzo ważna inwestycja dla Krakowa. Ogromny budynek o powierzchni szacowanej wstępnie na kilkanaście tysięcy metrów kwadratowych wyrośnie w centrum miasta - między dworcem, Cmentarzem Rakowickim a klasztorem Karmelitów.
Ma spełniać światowe standardy przechowania i udostępniania archiwaliów, a także wyróżniać się jakością architektury. Prof. Małgorzata Omilanowska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury, zapewnia, że resort jest przygotowany, by finansować budowę Archiwum ze środków budżetu państwa, ale będą też czynione starania, by zyskać na ten cel pieniądze z przyszłej perspektywy finansowej Unii Europejskiej. - Planujemy ogłoszenie międzynarodowego konkursu na koncepcję architektoniczną tego budynku. Chodzi nie tylko o jego urodę, ale też o funkcjonalność. O to, by zapewniał najwyższą jakość pracy, a także by był otwarty na społeczeństwo - mówiła Małgorzata Omilanowska podczas konferencji, na której prezentowano wizje rozwoju Archiwum Narodowego w Krakowie.
Koszty budowy obiektu nie są na razie znane, nieoficjalnie mówi się o kilkudziesięciu milionach złotych. Budowa powinna rozpocząć się na przełomie 2014/15 roku.
Nowy publiczny budynek, który powstanie przy ul. Rakowickiej 22 na działce przekazanej przez Agencję Mienia Wojskowego, będzie kolejnym elementem ożywiającym i podnoszącym prestiż zaniedbanych dziś terenów po wschodniej stronie dworca PKP. Obok działa już Muzeum Armii Krajowej, powstaje też osiedle mieszkaniowe, blisko stąd położony jest Uniwersytet Ekonomiczny.
Krakowskie archiwum istnieje od 135 lat. Obecnie rozproszone jest w pięciu miejscach w Krakowie, posiada też trzy oddziały zamiejscowe w Bochni, Nowym Sączu i Tarnowie oraz dwie ekspozytury w Nowym Targu i Spytkowicach. - Funkcjonujemy w koszmarnych warunkach. Najgorszych w Polsce. Od dwudziestu lat dokumenty krakowskie wywożone są do Spytkowic - ubolewał podczas konferencji prof. Władysław Stępniak, naczelny dyrektor Archiwów Państwowych.
Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski wspominał: - Sam pamiętam, jak w przeszłości pałętałem się po różnych miejscach, szukając potrzebnych dokumentów. Teraz bardzo się cieszę, że to rozproszone archiwum zyska wspaniałą siedzibę. To będzie milowy krok i dla Krakowa, i dla polskiej archiwistyki. Archiwum umocni też rangę Krakowa - mówił prezydent.
W krakowskim archiwum, które w zeszłym roku zyskało status narodowego, przechowywanych jest ponad pięć tysięcy zespołów i zbiorów archiwalnych zajmujących w sumie 23 kilometry półek. Najstarszy dokument pochodzi z XII wieku, najmłodsze akta z XXI wieku. Wśród archiwów jest m.in. akt lokacyjny miasta Krakowa wydany przez Bolesława Wstydliwego w 1257 r., zbiory tłoków pieczętnych i pieczęci, akta cechów, kościołów, klasztorów, teatrów czy organizacji społecznych.
Do 2018 roku ma być gotowa nowoczesna siedziba Archiwum Narodowego w Krakowie. Budynek stanie przy ul. Rakowickiej na działce przekazanej nieodpłatnie przez wojsko. Ma szanse ożywić zaniedbane tereny po wschodniej stronie dworca PKP.
To bardzo ważna inwestycja dla Krakowa. Ogromny budynek o powierzchni szacowanej wstępnie na kilkanaście tysięcy metrów kwadratowych wyrośnie w centrum miasta - między dworcem, Cmentarzem Rakowickim a klasztorem Karmelitów.
Ma spełniać światowe standardy przechowania i udostępniania archiwaliów, a także wyróżniać się jakością architektury. Prof. Małgorzata Omilanowska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury, zapewnia, że resort jest przygotowany, by finansować budowę Archiwum ze środków budżetu państwa, ale będą też czynione starania, by zyskać na ten cel pieniądze z przyszłej perspektywy finansowej Unii Europejskiej. - Planujemy ogłoszenie międzynarodowego konkursu na koncepcję architektoniczną tego budynku. Chodzi nie tylko o jego urodę, ale też o funkcjonalność. O to, by zapewniał najwyższą jakość pracy, a także by był otwarty na społeczeństwo - mówiła Małgorzata Omilanowska podczas konferencji, na której prezentowano wizje rozwoju Archiwum Narodowego w Krakowie.
Koszty budowy obiektu nie są na razie znane, nieoficjalnie mówi się o kilkudziesięciu milionach złotych. Budowa powinna rozpocząć się na przełomie 2014/15 roku.
Nowy publiczny budynek, który powstanie przy ul. Rakowickiej 22 na działce przekazanej przez Agencję Mienia Wojskowego, będzie kolejnym elementem ożywiającym i podnoszącym prestiż zaniedbanych dziś terenów po wschodniej stronie dworca PKP. Obok działa już Muzeum Armii Krajowej, powstaje też osiedle mieszkaniowe, blisko stąd położony jest Uniwersytet Ekonomiczny.
Krakowskie archiwum istnieje od 135 lat. Obecnie rozproszone jest w pięciu miejscach w Krakowie, posiada też trzy oddziały zamiejscowe w Bochni, Nowym Sączu i Tarnowie oraz dwie ekspozytury w Nowym Targu i Spytkowicach. - Funkcjonujemy w koszmarnych warunkach. Najgorszych w Polsce. Od dwudziestu lat dokumenty krakowskie wywożone są do Spytkowic - ubolewał podczas konferencji prof. Władysław Stępniak, naczelny dyrektor Archiwów Państwowych.
Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski wspominał: - Sam pamiętam, jak w przeszłości pałętałem się po różnych miejscach, szukając potrzebnych dokumentów. Teraz bardzo się cieszę, że to rozproszone archiwum zyska wspaniałą siedzibę. To będzie milowy krok i dla Krakowa, i dla polskiej archiwistyki. Archiwum umocni też rangę Krakowa - mówił prezydent.
W krakowskim archiwum, które w zeszłym roku zyskało status narodowego, przechowywanych jest ponad pięć tysięcy zespołów i zbiorów archiwalnych zajmujących w sumie 23 kilometry półek. Najstarszy dokument pochodzi z XII wieku, najmłodsze akta z XXI wieku. Wśród archiwów jest m.in. akt lokacyjny miasta Krakowa wydany przez Bolesława Wstydliwego w 1257 r., zbiory tłoków pieczętnych i pieczęci, akta cechów, kościołów, klasztorów, teatrów czy organizacji społecznych.
piątek, 11 października 2013
przegląd prasy
Dziennik Polski 11.09.2013
Na stronach DP pojawiła się kolejna wzmianka dotycząca naszej kochanej "Wesołej". Po raz kolejny w rubryce "Kraków sprzed lat" możemy poznać nieco historii dzielnicy.
11 września 1932 r. metropolita Adam Stefan Sapieha dokonał konsekracji kościoła Karmelitów przy ul. Rakowickiej w Krakowie.
Jego budowę rozpoczęto w 1909 r. według planów Tadeusza Stryjeńskiego. Pięć lat później ze względu na trudną sytuację spowodowaną wybuchem I wojny światowej budowę przerwano. Inwestycję ukończono według planów Franciszka Mączyńskiego w latach 1929-1932.
Na stronach DP pojawiła się kolejna wzmianka dotycząca naszej kochanej "Wesołej". Po raz kolejny w rubryce "Kraków sprzed lat" możemy poznać nieco historii dzielnicy.
11 września 1932 r. metropolita Adam Stefan Sapieha dokonał konsekracji kościoła Karmelitów przy ul. Rakowickiej w Krakowie.
Jego budowę rozpoczęto w 1909 r. według planów Tadeusza Stryjeńskiego. Pięć lat później ze względu na trudną sytuację spowodowaną wybuchem I wojny światowej budowę przerwano. Inwestycję ukończono według planów Franciszka Mączyńskiego w latach 1929-1932.
przegląd prasy
Dziennik Polski 4.09.2013
Apartamenty, biurowce, hotel czy sklepy mogą powstać na atrakcyjnym terenie przy ulicy Rakowickiej. - Miało być Nowe Centrum, a robi się tam drugi Ruczaj - komentuje Paweł Hałat, prezes Stowarzyszenia Przestrzeń-Ludzie-Miasto.
Jeden z ostatnich dużych, atrakcyjnych terenów pod zabudowę w centrum Krakowa zostanie wystawiony na sprzedaż.
Jeszcze w tym roku krakowski oddział Agencji Mienia Wojskowego ogłosi przetarg na trzy z czterech obszarów położonych przy ulicy Rakowickiej - o łącznej powierzchni blisko 3 ha. Sprzedaż ostatniej, ponadpółhektarowej działki przewidziana jest w przyszłym roku.
Wartość trzech pierwszych obszarów w sumie oszacowano na prawie 56 mln zł. Przetarg na nie powinien być ogłoszony w grudniu. 93 proc. zysków ze sprzedaży tych terenów AMW przekaże na Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych RP.
Tereny przeznaczone pod młotek położone są w biznesowo--komercyjnej części Krakowa, w sąsiedztwie Dworca Głównego PKP, gmachów Uniwersytetu Ekonomicznego i Muzeum Armii Krajowej, Opery Krakowskiej, kilka minut spacerem od Rynku Głównego.
Zgodnie ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego obszar oznaczony jest jako "Tereny centrum miejskiego - Nowe Centrum". - Dla tego obszaru nie ma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Studium zakłada zabudowę wielkomiejską. Inwestor, występując o "wuzetkę", sam będzie więc mógł zaproponować, co chce tam wybudować - tłumaczy Przemysław Wierzba, kierownik sekcji marketingu i PR krakowskiego oddziału AMW.
Dodaje, że na obszarach przygotowanych do sprzedaży będą mogły powstać obiekty od czterech do dziewięciu kondygnacji, jak np. apartamentowce, biurowce, hotel, a także sklepy i punkty usługowe (w parterowych częściach). Do tego powinny powstać parkingi, place, ulice i skwery.
Na sąsiednich działkach wyrasta kompleks dziesięciu apartamentowców o łącznej liczbie blisko 1100 mieszkań z miejscami parkingowymi. Do tego powstaną powierzchnie biurowe i hotelowe oraz kawiarnie.
- Nie jest problemem to, że na tym terenie wznoszone są apartamentowce czy biurowce. Szkoda jednak, że dla tak ważnego obszaru urząd nie przygotował planu zagospodarowania urbanistycznego z wyznaczeniem placów, dróg, terenów zieleni. Zamiast Nowego Centrum powstaje więc coś w rodzaju drugiego Ruczaju - komentuje Paweł Hałat, prezes Krakowskiego Stowarzyszenia Przestrzeń-Ludzie-Miasto.
W AMW dowiedzieliśmy się, że działki przy ulicy Rakowickiej były rezerwowane na nową siedzibę konsulatu Stanów Zjednoczonych. Ostatecznie zrezygnowano z tej lokalizacji i AMW podjęła decyzję o sprzedaży nieruchomości.
Przyszłe zagospodarowanie terenów przeznaczonych na sprzedaż będzie też musiało zostać uzgodnione z władzami konserwatorskimi. Jeden z magazynów znajdujących się na obszarze do sprzedaży wpisany jest do rejestru zabytków i musi pozostać. Cały teren przeznaczony do zbycia jest natomiast zlokalizowany na obszarze historycznego układu urbanistycznego Kleparza, wpisanego do rejestru zabytków. Wszelkie wyburzenia obiektów i budowa nowych muszą więc być zaakceptowane przez władze konserwatorskie.
Zabytkowy magazyn znajduje się na nieruchomości (na zdjęciu oznaczonej jako obszar I) o powierzchni ok. 65 arów, wycenionej na 12 mln 250 tys. zł. Tam są też inne powojskowe obiekty: wartownia, budynek biurowo- -sztabowy i magazyny. Ten, który jest zabytkiem, może zostać zaadaptowany do innych celów.
Apartamenty, biurowce, hotel czy sklepy mogą powstać na atrakcyjnym terenie przy ulicy Rakowickiej. - Miało być Nowe Centrum, a robi się tam drugi Ruczaj - komentuje Paweł Hałat, prezes Stowarzyszenia Przestrzeń-Ludzie-Miasto.
Jeden z ostatnich dużych, atrakcyjnych terenów pod zabudowę w centrum Krakowa zostanie wystawiony na sprzedaż.
Jeszcze w tym roku krakowski oddział Agencji Mienia Wojskowego ogłosi przetarg na trzy z czterech obszarów położonych przy ulicy Rakowickiej - o łącznej powierzchni blisko 3 ha. Sprzedaż ostatniej, ponadpółhektarowej działki przewidziana jest w przyszłym roku.
Wartość trzech pierwszych obszarów w sumie oszacowano na prawie 56 mln zł. Przetarg na nie powinien być ogłoszony w grudniu. 93 proc. zysków ze sprzedaży tych terenów AMW przekaże na Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych RP.
Tereny przeznaczone pod młotek położone są w biznesowo--komercyjnej części Krakowa, w sąsiedztwie Dworca Głównego PKP, gmachów Uniwersytetu Ekonomicznego i Muzeum Armii Krajowej, Opery Krakowskiej, kilka minut spacerem od Rynku Głównego.
Zgodnie ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego obszar oznaczony jest jako "Tereny centrum miejskiego - Nowe Centrum". - Dla tego obszaru nie ma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Studium zakłada zabudowę wielkomiejską. Inwestor, występując o "wuzetkę", sam będzie więc mógł zaproponować, co chce tam wybudować - tłumaczy Przemysław Wierzba, kierownik sekcji marketingu i PR krakowskiego oddziału AMW.
Dodaje, że na obszarach przygotowanych do sprzedaży będą mogły powstać obiekty od czterech do dziewięciu kondygnacji, jak np. apartamentowce, biurowce, hotel, a także sklepy i punkty usługowe (w parterowych częściach). Do tego powinny powstać parkingi, place, ulice i skwery.
Na sąsiednich działkach wyrasta kompleks dziesięciu apartamentowców o łącznej liczbie blisko 1100 mieszkań z miejscami parkingowymi. Do tego powstaną powierzchnie biurowe i hotelowe oraz kawiarnie.
- Nie jest problemem to, że na tym terenie wznoszone są apartamentowce czy biurowce. Szkoda jednak, że dla tak ważnego obszaru urząd nie przygotował planu zagospodarowania urbanistycznego z wyznaczeniem placów, dróg, terenów zieleni. Zamiast Nowego Centrum powstaje więc coś w rodzaju drugiego Ruczaju - komentuje Paweł Hałat, prezes Krakowskiego Stowarzyszenia Przestrzeń-Ludzie-Miasto.
W AMW dowiedzieliśmy się, że działki przy ulicy Rakowickiej były rezerwowane na nową siedzibę konsulatu Stanów Zjednoczonych. Ostatecznie zrezygnowano z tej lokalizacji i AMW podjęła decyzję o sprzedaży nieruchomości.
Przyszłe zagospodarowanie terenów przeznaczonych na sprzedaż będzie też musiało zostać uzgodnione z władzami konserwatorskimi. Jeden z magazynów znajdujących się na obszarze do sprzedaży wpisany jest do rejestru zabytków i musi pozostać. Cały teren przeznaczony do zbycia jest natomiast zlokalizowany na obszarze historycznego układu urbanistycznego Kleparza, wpisanego do rejestru zabytków. Wszelkie wyburzenia obiektów i budowa nowych muszą więc być zaakceptowane przez władze konserwatorskie.
Zabytkowy magazyn znajduje się na nieruchomości (na zdjęciu oznaczonej jako obszar I) o powierzchni ok. 65 arów, wycenionej na 12 mln 250 tys. zł. Tam są też inne powojskowe obiekty: wartownia, budynek biurowo- -sztabowy i magazyny. Ten, który jest zabytkiem, może zostać zaadaptowany do innych celów.
przegląd prasy
Dziennik Polski 3.09.2013
Kierowcy twierdzą, że znak zabraniający przejazdu nocą fragmentem ulicy Lubicz jest niewidoczny. Miasto nie ma sobie nic do zarzucenia.
Centrum naszego miasta nocą jest pełne niespodzianek. Niektóre mogą być bolesne, a inne słono kosztować. Wystarczy chwila nieuwagi. Szczególnie za kierownicą. Przekonał się o tym niedawno jeden z krakowian na ulicy Lubicz. Oprócz uszczuplenia portfela całkiem gratis dostał pakiet punktów karnych.
- To czarny punkt, w którym odbywa się regularna łapanka - twierdzi pan Krzysztof.
Kontrowersje budzi fakt, że w godzinach od 23 do 5 rano ulicą Lubicz na odcinku od Bosackiej do Pawiej mogą poruszać się wyłącznie pojazdy komunikacji miejskiej.
Okazuje się, że nocna organizacja ruchu w tym rejonie jest zaskoczeniem nie tylko dla przyjezdnych. W tym miejscu mandat zapłaciło również wielu krakowian.
- Gdy dojeżdża się do znaku, nie ma już jak zawrócić. Kilkadziesiąt metrów dalej niemal każdej nocy na zdezorientowanych kierowców czeka patrol - twierdzi krakowianin, pan Krzysztof. Zastanawia się, czy częste kontrole i bliskość komisariatu policji w tym rejonie to całkowity przypadek.
Jak sprawdziliśmy, znak informujący o zakazie wjazdu znajduje się w niefortunnym miejscu.
Kierowca, który go zobaczy, może jedynie skręcić w prawo, w "ślepą" ulicę Bosacką i tam próbować zawrócić, by do centrum dostać się okrężną drogą.
Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu problemu nie widzi i tłumaczy, że zakaz wjazdu został wprowadzony dla bezpieczeństwa pasażerów linii nocnych.
- Przy Dworcu Głównym w godzinach nocnych funkcjonuje duży węzeł przesiadkowy - przypomina Michał Pyclik z ZIKiT. Dodaje, że kilkaset metrów wcześniej jest znak informujący, że należy wybrać inną drogę do centrum w godzinach nocnych. Jedyną alternatywą jest więc objazd przez Rakowicką.
Wystarczy wówczas przejechać kilka kilometrów i już można zaparkować na przykład na placu Matejki.
Kierowcom, którzy nie lubią korzystać z objazdów, patrzeć bardzo dokładnie na znaki lub płacić mandatów, polecamy korzystanie z nocnych tramwajów. Oczywiście, po zakupieniu biletu.
Kierowcy twierdzą, że znak zabraniający przejazdu nocą fragmentem ulicy Lubicz jest niewidoczny. Miasto nie ma sobie nic do zarzucenia.
Centrum naszego miasta nocą jest pełne niespodzianek. Niektóre mogą być bolesne, a inne słono kosztować. Wystarczy chwila nieuwagi. Szczególnie za kierownicą. Przekonał się o tym niedawno jeden z krakowian na ulicy Lubicz. Oprócz uszczuplenia portfela całkiem gratis dostał pakiet punktów karnych.
- To czarny punkt, w którym odbywa się regularna łapanka - twierdzi pan Krzysztof.
Kontrowersje budzi fakt, że w godzinach od 23 do 5 rano ulicą Lubicz na odcinku od Bosackiej do Pawiej mogą poruszać się wyłącznie pojazdy komunikacji miejskiej.
Okazuje się, że nocna organizacja ruchu w tym rejonie jest zaskoczeniem nie tylko dla przyjezdnych. W tym miejscu mandat zapłaciło również wielu krakowian.
- Gdy dojeżdża się do znaku, nie ma już jak zawrócić. Kilkadziesiąt metrów dalej niemal każdej nocy na zdezorientowanych kierowców czeka patrol - twierdzi krakowianin, pan Krzysztof. Zastanawia się, czy częste kontrole i bliskość komisariatu policji w tym rejonie to całkowity przypadek.
Jak sprawdziliśmy, znak informujący o zakazie wjazdu znajduje się w niefortunnym miejscu.
Kierowca, który go zobaczy, może jedynie skręcić w prawo, w "ślepą" ulicę Bosacką i tam próbować zawrócić, by do centrum dostać się okrężną drogą.
Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu problemu nie widzi i tłumaczy, że zakaz wjazdu został wprowadzony dla bezpieczeństwa pasażerów linii nocnych.
- Przy Dworcu Głównym w godzinach nocnych funkcjonuje duży węzeł przesiadkowy - przypomina Michał Pyclik z ZIKiT. Dodaje, że kilkaset metrów wcześniej jest znak informujący, że należy wybrać inną drogę do centrum w godzinach nocnych. Jedyną alternatywą jest więc objazd przez Rakowicką.
Wystarczy wówczas przejechać kilka kilometrów i już można zaparkować na przykład na placu Matejki.
Kierowcom, którzy nie lubią korzystać z objazdów, patrzeć bardzo dokładnie na znaki lub płacić mandatów, polecamy korzystanie z nocnych tramwajów. Oczywiście, po zakupieniu biletu.
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
fotoNEWS
Gazeta Wyborcza 31.07.2013
Na skrzyżowaniu ul. Lubicz i Rakowickiej samochód osobowy zderzył się z autobusem. Na miejscu zjawiła się policja, pogotowie i dwa wozy strażackie. Ruch był zablokowany.
Do kolizji doszło ok. godz. 12.40. Na ul. Lubicz samochód zajechał drogę autobusowi, w efekcie doszło do kolizji. Zablokowane było skrzyżowanie Lubicz - Rakowicka. Tramwaje kierowano przez ul. Grzegórzecką. Ruch na ul. Lubicz został przywrócony ok. godz. 13.15.
wtorek, 30 lipca 2013
fotoNEWS
Dziennik Polski 30.07.2013
Anioły i gwiazdy pokazały się konserwatorom prowadzącym tegoroczne prace w kościele Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny przy ul. Rakowickiej. Odkryte na sklepieniu w kaplicy Matki Boskiej Bolesnej, na nowo stały się jej ozdobą.
Anioły trzymają narzędzia Męki Pańskiej: gwoździe, włócznię, koronę cierniową, a także chustę św. Weroniki z wizerunkiem Chrystusa. Otaczają je natomiast gwiazdy złożone z siedmiu mieczy, które symbolizują siedem boleści Marii Panny.
piątek, 26 kwietnia 2013
przegląd prasy
Gazeta Wyborcza 24.04.2013
Radni uchwalili poszerzenie strefy płatnego parkowania. Od 1 lutego 2014 r. obejmie ona dodatkowo Stare Podgórze, część Zwierzyńca, Łobzowa, Krowodrzy i Grzegórzki. - To krok w kierunku miasta takiego jak Monachium, oddalający wizję Stambułu na ulicach - skomentował przewodniczący rady Bogusław Kośmider.
Po przegłosowanym w środę rozszerzeniu cały obszar Grzegórzek będzie płatny, a do tego Stare Podgórze i fragmenty Zwierzyńca, Łobzowa oraz Krowodrzy leżące najbliżej Alei Trzech Wieszczów. Nowe zasady zaczną obowiązywać od 1 lutego przyszłego roku. Wcześniej trzeba wyposażyć nowe obszary w parkomaty.
Decydując o rozszerzeniu strefy, radni zrezygnowali z planowanych pierwotnie niższych o połowę opłat w tzw. strefach buforowych leżących dalej od centrum. Wszędzie zapłacimy więc tyle samo - 3 zł za pierwszą godzinę postoju, 3,5 zł za drugą, 4,1 zł za trzecią i po 3 zł za czwartą i każdą kolejną godzinę. Dzięki temu nowe obszary strefy mają przynosić zysk, a nie tylko zarabiać na utrzymanie rozstawionych parkomatów. Urzędnicy zakładali, że strefa nie ma służyć zarabianiu na kierowcach, lecz zniechęceniu ich do korzystania z auta w drodze do centrum. Dla radnych kwestia dochodowości okazała się jednak istotna. Spodziewane zyski chcą przeznaczać na budowę parkingów przy pętlach tramwajowych i autobusowych.
Aby móc realizować ten cel, radni ogłosili, że w ciągu najbliższych tygodni chcą podjąć uchwałę powołującą specjalną miejską spółkę; jej zadaniem będzie zarządzanie strefą i budowa parkingów. Zyski ze strefy nie będą wtedy trafiały do budżetu miasta, co zwykle kończy się przeznaczeniem takich środków na bieżące potrzeby. Będą musiały być wydane na budowę parkingów.
Utrzymanie powiększonej strefy ma kosztować ok. 12 mln zł. Wpływy z opłat mają sięgać 16 mln zł rocznie. Jeśli powstanie owa miejska spółka parkingowa, nie trzeba będzie korzystać z usług prywatnych firm na obsługę strefy i zyski mogą być większe.
Cała strefa będzie podzielona na sześć podstref (właściciel abonamentu postojowego na jedną z nich nie będzie mógł na jego podstawie parkować w innych). Do obecnych P1 - Stare Miasto, P2 - Kazimierz, P3 - między ulicą Lubicz a Lubomirskiego dojdą więc:
P4 - między Lubicz, al. Powstania Warszawskiego, Wisłą i torami kolejowymi;
P5 - Stare Podgórze ograniczona torami biegnącymi przez Zabłocie oraz ul. Nowohucką, al. Powstańców Śląskich i ulicami Kamieńskiego oraz Konopnickiej do ronda Grunwaldzkiego;
P6 - podzielona na pięć sektorów:
- Zwierzyniecki: ograniczony ulicami Komorowskiego i Kraszewskiego oraz al. Focha, a także obejmujący obszar między al. 3. Maja, parkiem Jordana i ul. Reymonta;
- Łobzowski: między ulicami Czarnowiejską, Kijowską i Królewską;
- Krowoderski: ograniczony ulicami Królewską, Mazowiecką, Wrocławską, Friedleina i Prądnicką;
- os. Oficerskie: między ulicami Mogilską, Lubomirskiego, Rakowicką, Grochowską i rzeką Białuchą;
- osiedla między al. Powstania Warszawskiego i ulicami Grzegórzecką, Francesco Nullo oraz Mogilską.
takiego jak Monachium, oddalający wizję Stambułu na ulicach - przekonywał przewodniczący rady miasta Bogusław Kośmider.
- Co teraz będzie z lokalnym biznesem. Kto zechce przyjechać autem do sklepu na ul. Kalwaryjskiej, jeśli będzie musiał płacić za parkowanie - argumentował radny Wojciech Wojtowicz. - Przynajmniej będzie można zaparkować pod tym sklepem, bo będzie więcej wolnych miejsc - odpierał zarzuty jego kolega Paweł Ścigalski.
Spór był gorący, tym większym zaskoczeniem było wprowadzenie jednolitej ceny w całej strefie czy dość radykalnej zasady dotyczącej abonamentów postojowych dla mieszkańców.
Na podstawie abonamentu mieszkańca (za pierwsze auto cena wynosi 10 zł miesięcznie, za drugie 100 zł, za trzecie 100 zł, a za każde kolejne 250 zł miesięcznie) będzie można parkować tylko na ulicy, przy której mieszka jego posiadacz oraz na trzech innych ulicach sąsiadujących (nie mogą być równoległe, muszą się przecinać z ulicą, przy której jest mieszkanie). Zasada ta będzie jednak dotyczyła tylko stref P3, P4, P5 i P6.
Moim zdaniem... Radnych poniosła fantazja! Tak najprościej można skomentować to co dzisiaj się stało. Zgadzam się całkowicie, że należy wprowadzać w naszym mieście strefy parkowania, ale narzucanie mieszkańcom gdzie mają zostawiać swoje samochody to już przesada. Przykładowo, co ma zrobić statystyczny Kowalski, gdy w obrębie jego domu (na ulicy, przy której mieszka jako posiadacz abonamenty oraz na trzech innych ulicach sąsiadujących) nie będzie wolnych miejsc. Czy w tym momencie pomimo posiadania karty postojowej będzie musiał zapłacić za pozostawienie swojego samochodu???
Radni uchwalili poszerzenie strefy płatnego parkowania. Od 1 lutego 2014 r. obejmie ona dodatkowo Stare Podgórze, część Zwierzyńca, Łobzowa, Krowodrzy i Grzegórzki. - To krok w kierunku miasta takiego jak Monachium, oddalający wizję Stambułu na ulicach - skomentował przewodniczący rady Bogusław Kośmider.
Po przegłosowanym w środę rozszerzeniu cały obszar Grzegórzek będzie płatny, a do tego Stare Podgórze i fragmenty Zwierzyńca, Łobzowa oraz Krowodrzy leżące najbliżej Alei Trzech Wieszczów. Nowe zasady zaczną obowiązywać od 1 lutego przyszłego roku. Wcześniej trzeba wyposażyć nowe obszary w parkomaty.
Decydując o rozszerzeniu strefy, radni zrezygnowali z planowanych pierwotnie niższych o połowę opłat w tzw. strefach buforowych leżących dalej od centrum. Wszędzie zapłacimy więc tyle samo - 3 zł za pierwszą godzinę postoju, 3,5 zł za drugą, 4,1 zł za trzecią i po 3 zł za czwartą i każdą kolejną godzinę. Dzięki temu nowe obszary strefy mają przynosić zysk, a nie tylko zarabiać na utrzymanie rozstawionych parkomatów. Urzędnicy zakładali, że strefa nie ma służyć zarabianiu na kierowcach, lecz zniechęceniu ich do korzystania z auta w drodze do centrum. Dla radnych kwestia dochodowości okazała się jednak istotna. Spodziewane zyski chcą przeznaczać na budowę parkingów przy pętlach tramwajowych i autobusowych.
Aby móc realizować ten cel, radni ogłosili, że w ciągu najbliższych tygodni chcą podjąć uchwałę powołującą specjalną miejską spółkę; jej zadaniem będzie zarządzanie strefą i budowa parkingów. Zyski ze strefy nie będą wtedy trafiały do budżetu miasta, co zwykle kończy się przeznaczeniem takich środków na bieżące potrzeby. Będą musiały być wydane na budowę parkingów.
Utrzymanie powiększonej strefy ma kosztować ok. 12 mln zł. Wpływy z opłat mają sięgać 16 mln zł rocznie. Jeśli powstanie owa miejska spółka parkingowa, nie trzeba będzie korzystać z usług prywatnych firm na obsługę strefy i zyski mogą być większe.
Cała strefa będzie podzielona na sześć podstref (właściciel abonamentu postojowego na jedną z nich nie będzie mógł na jego podstawie parkować w innych). Do obecnych P1 - Stare Miasto, P2 - Kazimierz, P3 - między ulicą Lubicz a Lubomirskiego dojdą więc:
P4 - między Lubicz, al. Powstania Warszawskiego, Wisłą i torami kolejowymi;
P5 - Stare Podgórze ograniczona torami biegnącymi przez Zabłocie oraz ul. Nowohucką, al. Powstańców Śląskich i ulicami Kamieńskiego oraz Konopnickiej do ronda Grunwaldzkiego;
P6 - podzielona na pięć sektorów:
- Zwierzyniecki: ograniczony ulicami Komorowskiego i Kraszewskiego oraz al. Focha, a także obejmujący obszar między al. 3. Maja, parkiem Jordana i ul. Reymonta;
- Łobzowski: między ulicami Czarnowiejską, Kijowską i Królewską;
- Krowoderski: ograniczony ulicami Królewską, Mazowiecką, Wrocławską, Friedleina i Prądnicką;
- os. Oficerskie: między ulicami Mogilską, Lubomirskiego, Rakowicką, Grochowską i rzeką Białuchą;
- osiedla między al. Powstania Warszawskiego i ulicami Grzegórzecką, Francesco Nullo oraz Mogilską.
takiego jak Monachium, oddalający wizję Stambułu na ulicach - przekonywał przewodniczący rady miasta Bogusław Kośmider.
- Co teraz będzie z lokalnym biznesem. Kto zechce przyjechać autem do sklepu na ul. Kalwaryjskiej, jeśli będzie musiał płacić za parkowanie - argumentował radny Wojciech Wojtowicz. - Przynajmniej będzie można zaparkować pod tym sklepem, bo będzie więcej wolnych miejsc - odpierał zarzuty jego kolega Paweł Ścigalski.
Spór był gorący, tym większym zaskoczeniem było wprowadzenie jednolitej ceny w całej strefie czy dość radykalnej zasady dotyczącej abonamentów postojowych dla mieszkańców.
Na podstawie abonamentu mieszkańca (za pierwsze auto cena wynosi 10 zł miesięcznie, za drugie 100 zł, za trzecie 100 zł, a za każde kolejne 250 zł miesięcznie) będzie można parkować tylko na ulicy, przy której mieszka jego posiadacz oraz na trzech innych ulicach sąsiadujących (nie mogą być równoległe, muszą się przecinać z ulicą, przy której jest mieszkanie). Zasada ta będzie jednak dotyczyła tylko stref P3, P4, P5 i P6.
Moim zdaniem... Radnych poniosła fantazja! Tak najprościej można skomentować to co dzisiaj się stało. Zgadzam się całkowicie, że należy wprowadzać w naszym mieście strefy parkowania, ale narzucanie mieszkańcom gdzie mają zostawiać swoje samochody to już przesada. Przykładowo, co ma zrobić statystyczny Kowalski, gdy w obrębie jego domu (na ulicy, przy której mieszka jako posiadacz abonamenty oraz na trzech innych ulicach sąsiadujących) nie będzie wolnych miejsc. Czy w tym momencie pomimo posiadania karty postojowej będzie musiał zapłacić za pozostawienie swojego samochodu???
piątek, 19 kwietnia 2013
fotoNEWS
lovekrakow.pl
We wtorek 16 kwietnia na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie przy ul. Rakowickiej 27 odbył się pokaz mody "Fashion Night 2013" w ramach V Festiwalu Studenckiej Twórczości Miasta Krakowa – KULTURAlia 2013.
W trakcie imprezy poza najlepszą modą można było zobaczyć i usłyszeć koncert wschodzącej gwiazdy polskiej muzyki z gatunku new wave i indie rock - zespołu UNIQPLAN.
środa, 10 kwietnia 2013
fotoNEWS
Gazeta Krakowska 8.04.2013
"GK" od dłuższego już czasu prowadzi akcję "Mistrzowie parkowania", w której prezentuje zdjęcia kierowców nie znających przepisów ruchu drogowego lub takich, którzy je nagminnie łamią. Oto kilka przykładów z naszej dzielnicy.
piątek, 22 marca 2013
przegląd prasy
Gazeta Wyborcza 21.03.2013
- Ok. 80 wystawców zaprezentuje oferty praktyk i pracy podczas 21. edycji Dni Kariery, która odbędzie się w poniedziałek na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Na studentów i absolwentów szkół wyższych czeka ponad 300 konkretnych miejsc pracy.
Głównym organizatorem przedsięwzięcia jest międzynarodowa organizacja studencka AIESEC. Targi odbędą się w pawilonie dydaktyczno-sportowym uczelni w godz. od 9 do 16. Uczestnicy dowiedzą się, jakie są wymagania pracodawców i współczesnego rynku pracy oraz jak planować karierę zawodową, a także jak efektywnie napisać życiorys - poinformowała podczas czwartkowej konferencji prasowej koordynatorka krakowskiego przedsięwzięcia Anna Bembenik.
Jak zwróciła uwagę obecna na konferencji dyrektor Centrum Zarządzania Rozwojem Pracowników w ING Banku Iwona Demidowicz-Wawrzyniuk, dzisiaj przed młodymi ludźmi świat otwiera niezliczone możliwości samorealizacji, zdobywania pracy i doświadczeń. Zauważyła też, że obecnie wielu młodych ludzi ma postawę roszczeniową w stosunku do pracodawcy; niektórzy kandydaci na pracowników sprawiają również wrażenie zbyt pewnych siebie. - Poczucie własnej wartości to nie to samo, co zbytnia pewność siebie, którą można rozpoznać m.in. po braku samokrytyki. Osoby zbyt pewne siebie, w przeciwieństwie do tych mających poczucie własnej wartości, nie chcą się uczyć - powiedziała. Podkreśliła także, że poczucie własnej wartości jest niezwykle pożądaną cechą u pracownika i że bardzo łatwo ją rozpoznać u kandydata podczas procesu rekrutacji.
Zdaniem prowadzącej swoją działalność gospodarczą Małgorzaty Leszczyńskiej, młodej laureatki Laurów Magellana 2012 (konkursu organizowanego przez Korporację Absolwentów UEK), osoba, która chce prowadzić własny biznes, powinna wyróżniać się kilkoma cechami. Do najważniejszych z nich - jak mówiła Leszczyńska - należą pasja do tego, co się robi, wiara w siebie, komunikatywność i umiejętność nawiązywania znajomości, a także sumienność.
- Ok. 80 wystawców zaprezentuje oferty praktyk i pracy podczas 21. edycji Dni Kariery, która odbędzie się w poniedziałek na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Na studentów i absolwentów szkół wyższych czeka ponad 300 konkretnych miejsc pracy.
Głównym organizatorem przedsięwzięcia jest międzynarodowa organizacja studencka AIESEC. Targi odbędą się w pawilonie dydaktyczno-sportowym uczelni w godz. od 9 do 16. Uczestnicy dowiedzą się, jakie są wymagania pracodawców i współczesnego rynku pracy oraz jak planować karierę zawodową, a także jak efektywnie napisać życiorys - poinformowała podczas czwartkowej konferencji prasowej koordynatorka krakowskiego przedsięwzięcia Anna Bembenik.
Jak zwróciła uwagę obecna na konferencji dyrektor Centrum Zarządzania Rozwojem Pracowników w ING Banku Iwona Demidowicz-Wawrzyniuk, dzisiaj przed młodymi ludźmi świat otwiera niezliczone możliwości samorealizacji, zdobywania pracy i doświadczeń. Zauważyła też, że obecnie wielu młodych ludzi ma postawę roszczeniową w stosunku do pracodawcy; niektórzy kandydaci na pracowników sprawiają również wrażenie zbyt pewnych siebie. - Poczucie własnej wartości to nie to samo, co zbytnia pewność siebie, którą można rozpoznać m.in. po braku samokrytyki. Osoby zbyt pewne siebie, w przeciwieństwie do tych mających poczucie własnej wartości, nie chcą się uczyć - powiedziała. Podkreśliła także, że poczucie własnej wartości jest niezwykle pożądaną cechą u pracownika i że bardzo łatwo ją rozpoznać u kandydata podczas procesu rekrutacji.
Zdaniem prowadzącej swoją działalność gospodarczą Małgorzaty Leszczyńskiej, młodej laureatki Laurów Magellana 2012 (konkursu organizowanego przez Korporację Absolwentów UEK), osoba, która chce prowadzić własny biznes, powinna wyróżniać się kilkoma cechami. Do najważniejszych z nich - jak mówiła Leszczyńska - należą pasja do tego, co się robi, wiara w siebie, komunikatywność i umiejętność nawiązywania znajomości, a także sumienność.
poniedziałek, 18 marca 2013
przegląd prasy
Gazeta Krakowska 16.03.2013
W ten weekend w Hali Sportowej Uniwersytetu Ekonomicznego przy ulicy Rakowickiej 27 w Krakowie odbywa się XXXV Międzynarodowa Giełda Biżuterii i Minerałów. Uczestniczy w niej 102 wystawców z Polski, Czech, Słowacji, Litwy, Ukrainy, Rosji i Włoch, zarówno kolekcjonerów, jubilerów, projektantów biżuterii, artystów jak i handlowców.
W ten weekend w Hali Sportowej Uniwersytetu Ekonomicznego przy ulicy Rakowickiej 27 w Krakowie odbywa się XXXV Międzynarodowa Giełda Biżuterii i Minerałów. Uczestniczy w niej 102 wystawców z Polski, Czech, Słowacji, Litwy, Ukrainy, Rosji i Włoch, zarówno kolekcjonerów, jubilerów, projektantów biżuterii, artystów jak i handlowców.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











