Pokazywanie postów oznaczonych etykietą topolowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą topolowa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 października 2014

przegląd prasy

Dziennik Polski 30.09.2014

30 września 1922 roku – na mocy decyzji magistratu – w Krakowie zaczął obowiązywać ruch tramwajowy prawą stroną ulicy. Wprowadzony został na liniach dwutorowych.

Zmiana wprowadziła zamieszanie i dezorientację u pasażerów, którzy „oczekiwali na dawnych miejscach przybycia wozów tramwajowych i nie bacząc, że wejścia po dawnej stronie były zamknięte”.

Na zdjęciu ul. Topolowa.

sobota, 6 września 2014

38 000

38 000 wyświetleń! To wszystko dzięki Wam! Dziękujemy!

W tym okresie najczęściej czytaliście artykuły o: nieistniejącym Barze Smokwojskowych działkach przy ul. Rakowickiej i szkieletorze. Stąd, aby uczcić to wydarzenie prezentujemy Wam zabudowania mieszkalne spod nr "38", które możecie zobaczyć na naszej dzielnicy.




- ul. Topolowa 38 - kamienica murowana z 1887 r.; nadbudowa drugiego piętra jak również budowa ryzalitu powtórzonego nastąpiła w latach 1893-1897. Architekt pozostaje nieznany.





Informacje o budynkach zaczerpnięto z: Zabytki architektury i budownictwa w Polsce. Kraków. red. Joanna Czaj-Waluś, Kraków 2007.

Zdjęcia za: maps.google.pl

Wcześniejsze numery...

wtorek, 17 czerwca 2014

36 000

Tak jak po nocy przychodzi dzień tak po 35 000 jest 36 000!!! Dziękujemy Wam za to, że jesteście z nami!

Oto zabudowania Dzielnicy Wesołej spod nr "36":


- ul. Kopernika 36 - kamienica narożna z ul. Strzelecką 1, obecnie znajduje się tu Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego; budynek administracyjny jest murowany i pochodzi z ok. 1900 roku, wytwórnia wody sodowej "Hygiena" zbudowana została ok. 1930 roku, przebudowana po 1945 r.






- ul. Prażmowskiego Beliny 36 - willa murowana z 1928 r. zbudowana wg. projektu Edwarda Skawińskiego.







- ul. Topolowa 36 - kamienica murowana z 1893 r. projektu Leopolda Tlachna.





Informacje o budynkach zaczerpnięto z: Zabytki architektury i budownictwa w Polsce. Kraków. red. Joanna Czaj-Waluś, Kraków 2007.

Zdjęcia za: maps.google.pl

Wcześniejsze numery...

czwartek, 20 marca 2014

przegląd prasy

Dziennik Polski 6.03.2014

Mieszkańcy i radni z Dzielnicy I podjęli walkę o pozostawienie dotychczasowych granic Starego Miasta. Są gotowi na różne formy protestu, aby nie oddać skrawka tej dzielnicy sąsiednim Grzegórzkom.

Ul. Bosacka po stronie numerów parzystych (9 kamienic) wchodzi w skład Starego Miasta. Jej druga część leży w Grzegórzkach. Przy okazji tworzenia nowych statutów dzielnic, w projekcie przygotowanym przez radnych miejskich, całą tę ulicę przypisano do Grzegórzek. To wywołało ogromne protesty wśród mieszkańców. Wspierają ich radni z centrum.

– Stoimy murem za mieszkańcami. Zrobimy wszystko, aby nie oddać ulicy Bosackiej Grzegórzkom – zaznacza Bogusław Krzeczkowski, przewodniczący Rady Dzielnicy I Stare Miasto.

czwartek, 6 lutego 2014

33 000

To już 33000 odwiedzin naszego "dziennika". Dziękujemy Wam wszystkim i zapraszamy częściej!!!

A skoro już wywołaliśmy liczbę "33"... Zapraszamy do zapoznania się z architekturą Dzielnicy Wesołej spod tego właśnie numeru.

- ul. Grzegórzecka 33 - kamienica (narożna z ul. Chodkiewicza nr 1/3) trzypiętrowa, murowana; zbudowana w 1910 r. wg. projektu Stanisława Walza.





- ul. płk. Władysława Beliny-Prażmowskiego 33 - kamienica trzypiętrowa, murowana; zbudowana ok. 1930 r. wg. projektu nieznanego architekta.





- ul. Radziwiłłowska 33 - kamienica (narożna z ul. Lubicz nr 7) trzypiętrowa, murowana. Dokładna data budowy nie jest znana, szacuje się, że zbudowano ją w czwartej ćwierci wieku XIX wg. projektu nieznanego architekta.








- ul. Rakowicka 33 - dom jednopiętrowy, murowany. Zbudowany został ok 1890 r. wg. projektu Franciszka Bujasa.






- ul. Topolowa 33 - kamienica trzypiętrowa, murowana. Zbudowana została w roku 1927 wg. projektu Salomona Feldmanna.









Informacje o budynkach zaczerpnięto z: Zabytki architektury i budownictwa w Polsce. Kraków. red. Joanna Czaj-Waluś, Kraków 2007.

Zdjęcia za: maps.google.pl

Wcześniejsze numery...

wtorek, 21 stycznia 2014

przegląd prasy

Dziennik Polski 17.01.2014

Po odnowieniu peronów i budowie nowego podziemnego obiektu kolejarze zamierzają teraz poprawić wygląd kolejnego obszaru wokół dworca głównego PKP w Krakowie. Chodzi m.in. o teren przy ul. Bosackiej, między tunelem Magda a budynkiem dworca autobusowego. Dziś turystów i pasażerów straszą tam brzydkie, blaszane stragany i kioski.

Władze spółki PKP S.A. ogłosiły właśnie, że szukają inwestora, który zmodernizuje teren o powierzchni blisko półtora hektara. - Rozważamy różne koncepcje zagospodarowania tego miejsca - przyznaje Jarosław Bator, dyrektor Zarządzający ds. Nieruchomości PKP S.A. I precyzuje, że w okolicy dworca powstać mogłyby zarówno biurowce, hotel czy np. parkingi. - Sposób zagospodarowania terenu przy ul. Bosackiej zależy w dużej mierze od koncepcji przedstawionych przez inwestorów - tłumaczy Bator.

czwartek, 16 stycznia 2014

przegląd prasy

Gazeta Krakowska 8.01.2014Dziennik Polski 9.01.2014

Coraz większe kontrowersje pojawiają się wokół przebudowy górnej płyty Regionalnego Dworca Autobusowego. Znajduje się ona w fatalnym stanie technicznym i wymaga natychmiastowej modernizacji. Prace mają ruszyć za około dwa miesiące. Problem w tym, że władze dworca muszą znaleźć nowe miejsce, skąd codziennie będzie odjeżdżać prawie 500 autobusów (dolna dworca płyta będzie cały czas czynna).

Pojawiła się propozycja, aby pojazdy miały swój przystanek na ul. Zygmunta Augusta, oddalonej o kilkaset metrów od dworca, i odjeżdżały w kierunku ul. Lubicz. Jednocześnie zmieniony miałby być kierunek poruszania się aut na jednokierunkowych ulicach: Topolowej i właśnie Zygmunta Augusta. Ul. Kurkowa u wylotu ul. Augusta miałaby zostać ślepa. Co więcej, na tych jezdniach kierowcy samochodów osobowych nie mogliby parkować.

Na reakcję okolicznych mieszkańców nie trzeba było długo czekać. Oburzają się, że setki autokarów zniszczą nawierzchnię ul. Augusta, a duży ruch będzie stanowił zagrożenie dla zabytkowych kamienic.

Projekt nowej organizacji ruchu negatywnie zaopiniowali wczoraj także krakowscy policjanci. - Z naszego punktu widzenia wyjazd autobusów wprost na ul. Lubicz z ul. Zygmunta Augusta byłby utrudnieniem dla ruchu drogowego w tej okolicy - tłumaczy Michał Kondzior z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. - Pojazdy musiałyby "przebić się" przez dwa pasy oraz torowisko tramwajowe, co mogłoby tworzyć np. ogromne zatory. Dlatego nasza opinia jest negatywna - dodaje Michał Kondzior.

Tymczasem Marcin Wnuk, dyrektor administracyjny Małopolskich Dworców Autobusowych przyznaje, że przez specjalistów od ruchu drogowego będzie teraz analizowana propozycja jednego z mieszkańców, aby autobusy odjeżdżały spod estakady w ciągu ul. Wita Stwosza. Zgodnie z tym pomysłem zarządcy dworca mieliby wynająć od prywatnego właściciela parking pod estakadą na poczekalnię dla pasażerów. Część pasów jezdni miałaby być wykorzystana na przystanki.

- Teoretycznie można takie rozwiązanie zastosować, ale trzeba to dokładnie przeanalizować. Jeszcze w tym miesiącu planujemy konsultacje z mieszkańcami. Szczegóły będziemy ustalać - tłumaczy Wnuk.

Ostatecznie zgodę na nową organizację ruchu muszą wyrazić urzędnicy z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. - Czekamy na konkretne propozycje ze strony władz dworca. Mogę jednak powiedzieć, że do opcji z ul. Augusta również mamy wiele wątpliwości - mówi Michał Pyclik z ZIKiT.

środa, 15 stycznia 2014

32 000




Kolejny tysiąc odwiedzin naszej dzielnicowej strony za nami. Już 32 000 osób miało przyjemność czytać "Dziennik spisany w cieniu szkieletora". Dziękujemy wszystkim i zapraszamy do dalszej lektury.

Dzisiaj prezentujemy zabudowania spod numeru "32":

ul. Kopernika 32 - Dom Szafrańskich - murowany, architekt jest nieznany, wzniesiony w 1887 r. (zdj. 1)

ul. Lubicz 32 - kamienica murowana z 1876 r. wg projektu Zygmunta Wierzbickiego; w 1913 r. przeprojektowana przez Józefa Taborskiego; wyremontowana ok 1963 r. (zdj. 2)

ul. Topolowa 32 - (narożna z ul. Ariańską 11) - kamienica murowana z 1898 r. wg projektu Leopolda Tlachna (zdj. 3)

Informacje o budynkach zaczerpnięto z: Zabytki architektury i budownictwa w Polsce. Kraków. red. Joanna Czaj-Waluś, Kraków 2007.

Zdjęcia za: maps.google.pl

Wcześniejsze numery...

piątek, 25 października 2013

30 000




30 000! Dziękujemy!!!

A skoro ostatnio słowo się rzekło... zaczynamy nowy sposób uświetniania naszych tysięcy odwiedzin. Dla przykładu: dzisiaj uroczyście ogłaszamy 30 tys. odwiedzin naszego bloga, stąd prezentujemy ważne budowle mieszkalne naszej dzielnicy, które mieszczą się pod numerem "30".

ul. Kopernika 30 - Willa "Zofiówka" projektu Antoniego Łuszczkiewicza z 1872r. - zdj. 1

ul. Lubicz 30 - kamienica projektu Jacka Matusińskiego, budowana w latach 1874-1879, nadbudowa II piętra wg. projektu Stefana Ertela z lat 1880-1882 - zdj. 2

ul. Topolowa 30 (narożna z ul. Ariańską 12) - kamienica projektu Leopolda Tlachna z 1892r., nadbudowa III piętra wg. projektu Zygmunta Prokesza z 1931r. - zdj. 3


Informacje o budynkach zaczerpnięto z: Zabytki architektury i budownictwa w Polsce. Kraków. red. Joanna Czaj-Waluś, Kraków 2007.

Zdjęcia zaczerpnięto z: maps.google.pl

środa, 17 kwietnia 2013

interNET


facebook.com/spzoi3

Już za miesiąc wielkie święto Szkoły Podstawowej nr 3 przy ul. Topolowej!!! Właśnie mija 150 lat od jej założenia! Z tej okazji zapraszamy wszystkich byłych i obecnych jej uczniów, jak również kadrę nauczycielską oraz osoby związane z "trójką" na uroczyste obchody jubileuszu, które odbędą się 17 maja 2013r.

Szczegółowy plan zamieszczamy na plakacie.

Do zobaczenia na święcie naszej szkoły!

wtorek, 26 lutego 2013

interNET

facebook.com/spzoi3

Zapraszamy na przedstawienie pt: "Krakowski hejnał", w sobotę 02.03.2013r o godz. 10.00 do Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi Nr 3 w Krakowie, ul. Topolowa 22.

Po spektaklu proponujemy wszystkim dzieciom udział w zabawach integracyjnych, a Rodziców zapraszamy do obejrzenia szkoły.


wtorek, 15 stycznia 2013

przegląd prasy


Gazeta Wyborcza 14.01.2013

W żadnym wypadku nie są jednak uprawnione oceny, jakoby urzędnicy miejscy nie wiedzieli wcześniej, z jakimi szkołami mają do czynienia. Wiedzieliśmy - list Filipa Szatanika z magistratu. I odpowiedź autorki tekstu o planach likwidacji i wygaszania szkół.

W trakcie szalenie trudnego procesu restrukturyzacji oświaty w Krakowie pada wiele słów o potrzebie dialogu, integracji i wzajemnego zrozumienia. Kierując się tymi zasadami, prezydent Krakowa podjął decyzję o wycofaniu projektu uchwały o likwidacji Szkoły Podstawowej nr 3

W żadnym wypadku nie są jednak uprawnione oceny, jakoby urzędnicy miejscy nie wiedzieli wcześniej, z jakimi szkołami mają do czynienia. Wiedzieliśmy.

Szkołę Podstawową nr 3 wizytowali w trakcie prac nad restrukturyzacją pracownicy wydziału edukacji. Ocena tej i innych szkół została przeprowadzona dokładnie wedle opracowanych przez ekspertów kryteriów już ponad pół roku temu. Zamiar likwidacji tej szkoły został skonsultowany ze specjalistami związanymi ze środowiskiem osób niepełnosprawnych. Nikt nie musiał, jak twierdzi redaktor Olga Szpunar, niczego "odkrywać". Wiedzieliśmy, że jest to szkoła z klasami integracyjnymi, bo takie potwierdzone informacje przekazała nam dyrekcja placówki. Jako szkoła z klasami integracyjnymi była też oceniana i porównywana do innych tego typu szkół. Ocena wypadła dla "trójki" słabo.

Pełne emocji spotkanie z rodzicami dzieci uczęszczających do szkoły uświadomiło nam, jak bardzo ta szkoła jest im potrzebna, dlatego projekt uchwały został wycofany.

Szkoła nr 38, do której miałyby się przenieść dzieci z "trójki" w razie likwidacji szkoły, wcale nie musiała być integracyjna. Jest jasne, i podkreślaliśmy to wielokrotnie, że klasy integracyjne wraz z odpowiednią opieką zostałyby tam stworzone.

Reasumując - propozycje zmian w krakowskiej oświacie zostały przygotowane dokładnie według ustalonych, znanych dyrektorom od wielu miesięcy, kryteriów. Biorąc pod uwagę społeczną dotkliwość takich zmian, nie było tu miejsca na jakiekolwiek przypadkowe działania i oceny. Mamy świadomość, że każda propozycja reformy szkolnictwa w Krakowie zasadzająca się na likwidacji szkół będzie zawsze rodziła protesty, ale od restrukturyzacji nie ma już odwrotu.

Filip Szatanik, Zastępca Dyrektora Wydziału Informacji, Turystyki i Promocji Miasta Krakowa

Odpowiedź autorki

O Szkole Podstawowej nr 3 rozmawiałam z wiceprezydent Anną Okońską-Walkowicz w czwartek - dzień po sesji rady miasta, na której zapadła decyzja, że jednak nie zostanie ona zlikwidowana. Powiedziała mi wtedy: "Nie mieliśmy pojęcia, że ta placówka ze szkoły z klasami integracyjnymi stała się de facto całą szkołą integracyjną, bo na siedem klas aż w sześciu uczą się dzieci z orzeczeniami do kształcenia specjalnego". To samo powiedziała także rodzicom i dziennikarzom podczas spotkania w szkole. Nie tylko my o tym pisaliśmy, ale też inne media (np. piątkowa "Gazeta Krakowska"). Świadków jest więc sporo i trudno przypuszczać, byśmy wszyscy ulegli zbiorowej halucynacji.

Szanowny Panie Rzeczniku! Dobrze, że "pełne emocji spotkanie z rodzicami" uświadomiło urzędnikom, jak bardzo ta szkoła jest potrzebna, i spowodowało zmianę decyzji o zamknięciu. Otwarte przyznanie się do błędu budzi szacunek (i warto by było trzymać się tej zasady). Niestety, nie zmieni to faktu, że tak bardzo potrzebna Krakowowi reforma sieci szkół nie jest dobrze przygotowana. Co stwierdzam bez satysfakcji, bo w ten sposób nawet najzagorzalsi zwolennicy zmian, do których się zaliczam, tracą argumenty.

Olga Szpunar

piątek, 11 stycznia 2013

przegląd prasy


Dziennik Polski 11.01.2013

Po burzliwej dyskusji w sprawie likwidacji szkół na środowej sesji Rady Miasta, prezydent Jacek Majchrowski wycofał uchwałę o zamknięciu SP nr 3 z oddziałami integracyjnymi przy ul. Topolowej.

- Prezydent uznał, że koszty społeczne są zbyt duże - uzasadnił Filip Szatanik, wicedyrektor magistrackiego wydziału informacji. Na liście zostało jeszcze 8 szkół wytypowanych do zamknięcia, 5 do przekształcenia.

Podziękowanie z oficjalnej strony szkoły na portalu facebook.com:

Rada Rodziców, Rada Pedagogiczna , Dyrekcja i Uczniowie Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi Nr 3 w Krakowie składają Władzom Miasta Krakowa serdeczne podziękowania za podjęcie jedynej i słusznej decyzji o NIE LIKWIDOWANIU Naszej szkoły.Dziękujemy!

Dyrekcja, Nauczyciele i Uczniowie składają serdeczne podziękowania Rodzicom, którzy tak mocno zaangażowali się w pomoc dla Naszej szkoły. Dziękujemy za wsparcie i wszelkie działania, które doprowadziły do zmiany decyzji Władz Miasta Krakowa i pozostawienia naszej placówki. Zawsze wiedzieliśmy, że możemy na Państwa liczyć, a ten ciężki tydzień utwierdził nas w tym przekonaniu. DZIĘKUJEMY!

przegląd prasy


Gazeta Wyborcza 11.01.2013

Listy protestacyjne podpisane przez tysiące osób, manifestacje, wreszcie sesja rady miasta i pierwsze czytanie uchwał decydujących o być albo nie być 19 szkół przeznaczonych do likwidacji, wygaszania, łączenia... Radni wysłuchali argumentów za i przeciw i teraz mają trzy tygodnie na podjęcie decyzji, czy głosować za zamknięciem czy też ocaleniem placówki. Pierwszy akt dramatu zakończony.

Po przerwie feryjnej rozpocznie się drugi. Przewiduję, że urzędnikom nie uda się zrealizować swoich zamiarów. Radni już opowiadają, że sprzeciwią się większości likwidacji. Według nich kwota 5,7 mln zł w skali roku (tyle mają przynieść zmiany) nie jest warta wszczynania niepokoi społecznych. Trudno się z tym nie zgodzić. To koszt budowy zaledwie jednego porządnego boiska! Magistrat tłumaczy, że to prawie 6 mln zł więcej każdego roku, że mogą do tego dojść pieniądze z wynajmu budynków po zlikwidowanych szkołach. Wreszcie, że utrzymywanie szkół, po których hula wiatr, jest nie w porządku wobec podatników. Trzeba je zamknąć, nawet jeśli przyniesie to niewielkie oszczędności.

Radni tego nie słuchają. Ponieważ spodziewali się co najmniej 40 szkół do likwidacji, sprzeciwią się zamknięciu lub połączeniu tylko 19.

Jaki będzie epilog? W kolejnym roku wszystkie krakowskie szkoły będą miały bardzo małe budżety. Tak małe, że ich dyrektorzy będą zmuszeni zwalniać woźne, sekretarki, kucharki, zamykać stołówki... Co poczną ci, którzy szukając oszczędności, zrobili to już w zeszłym roku?

Wydatki na samą oświatę w Krakowie wynoszą 1,1 mld zł. Jesteśmy miastem, które najwięcej w Polsce dopłaca do subwencji oświatowej (ponad 400 mln zł). W ciągu ostatnich sześciu lat ubyło nam 16 tys. uczniów, za to nie ubyło szkół. Bez porządków w edukacyjnej mapie Krakowa się nie obędzie. Jestem ich wielką zwolenniczką. Jednak błędy, jakie popełniają urzędnicy, wytrącają mi z rąk argumenty, by stanąć po ich stronie. Przykłady?

Na liście szkół do zamknięcia znalazła się podstawówka nr 3 przy ul. Topolowej. Miasto planowało przenieść jej uczniów do podstawówki nr 38. Tyle że w szkole na ul. Topolowej są klasy integracyjne, a w nich ok. 40 dzieciaków z orzeczeniami do kształcenia specjalnego. Tymczasem SP nr 38 szkołą integracyjną nie jest. Zachodzę w głowę, jak urzędnicy pracujący miesiącami nad listą szkół do likwidacji mogli to przeoczyć! W środę prezydent wycofał się z pomysłu zamknięcia SP nr 3.

To jednak nie pierwszy taki przypadek. W ubiegłym roku urzędnicy chcieli np. zlikwidować podstawówkę nr 16, do której nieco wcześniej przenieśli... zlikwidowane przedszkole.

Takie historie rodzą pytanie, ile jeszcze błędów popełniono przy typowaniu placówek do zamknięcia, łączenia i wygaszania.

Samo wygaszanie szkół jest zresztą niewybaczalnym błędem. Bo czego można spodziewać się po szkole, która ma pracować tylko do czasu, aż opuszczą ją ostatni uczniowie? W taką placówkę się nie inwestuje. Nauczyciele tylko myślą, jak z niej czmychnąć do bardziej stabilnej pracy. - Czekają nas marazm, apatia, czarna dziura, śmierć przez uduszenie - mówi jednym tchem Beata Dorczak z przeznaczonego do wygaszenia Zespołu Szkół nr 8. Trudno się z nią nie zgodzić. Co ciekawe: wiceprezydent Anna Okońska-Walkowicz myśli podobnie. Wczoraj powiedziała mi, że propozycja wygaszania to wpływ radnych Platformy Obywatelskiej, którzy stoją na stanowisku, że takie rozwiązanie jest lepsze niż likwidacja, bo uczniom nie trzeba szukać nowej szkoły, a nauczyciele nie tracą pracy z dnia na dzień. Uległa im, licząc, że w zamian poprą jej reformę. Niepotrzebnie.

W 2014 r. czekają nas wybory. Nie mam złudzeń, że temat likwidacji szkół nie będzie poruszany.

Jeśli po tym czasie urzędnicy nie wyciągną wniosków z popełnionych błędów, krakowską oświatę czeka finansowa zapaść.

czwartek, 10 stycznia 2013

przegląd prasy


Gazeta Wyborcza 10.01.2013

Szkoła Podstawowa nr 3 przy ul. Topolowej nie będzie likwidowana. Po środowej dyskusji na sesji rady miasta prezydent Jacek Majchrowski wycofał uchwałę dotyczącą jej zamknięcia.

Najpierw wiceprezydent Anna Okońska-Walkowicz przyznała, że nie spodziewała się, że Szkoła Podstawowa nr 3 jest de facto szkołą integracyjną. Na siedem klas w sześciu uczą się dzieci z orzeczeniem o potrzebie kształcenie specjalnego.

- Formalnie jest to szkoła z oddziałami integracyjnymi, ale w rzeczywistości ta szkoła, nieco samoistnie, stała się szkołą integracyjną - mówiła kilka dni temu wiceprezydent. Likwidując szkołę, wiceprezydent Okońska-Walkowicz zaproponowała przeniesienie dzieci z ul. Topolowej do dużej szkoły nr 38, bez oddziałów integracyjnych.

Na wczorajszej sesji rady miasta radni ostro dyskutowali o planach zamknięcia szkoły. Jeszcze przed sesją RMK pojawiła się propozycja, by szkoły nie likwidować, lecz wygaszać. To nie spotkało się z przychylnością radnych, którzy komentowali, że błędne informacje o szkole nr 3 pokazują, że plany restrukturyzacji nie są przygotowane jak należy. Także rodzice nie odpuszczali i podczas protestu przed magistratem przekonywali, że dla ich dzieci - często z poważnymi dysfunkcjami - przeniesienie do innej szkoły to odebranie prawa do normalnego życia i nauki.

Ostatecznie po zakończeniu dyskusji na sesji RMK prezydent Jacek Majchrowski zdecydował o wycofaniu się z uchwały dotyczącej zamknięcia szkoły przy Topolowej.

Jaki los czeka pozostałe 13 szkół wytypowanych do likwidacji? Wśród radnych PO, którzy mają większość w radzie, nie ma co do tego zgody. Słychać głosy, że większość szkół zostanie, bo radni zagłosują przeciwko likwidacji. Nie przekonuje ich ani system typowania szkół, ani oszczędności, które uda się zyskać dzięki likwidacjom - 5,7 mln zł.

Radny Tomasz Urynowicz zaproponował połączenie przeznaczanych do likwidacji Gimnazjum nr 45 i XVI LO, które znajdują się na os. Willowym w Zespół Szkół Ogólnokształcących.

Dominik Jaśkowiec z PO przyznaje, że wiele sensownych propozycji usłyszał od rodziców, np. przeniesienia szkół na tereny, na których ich brakuje (jak Ruczaj) albo łączenia ich w zespoły.

przegląd prasy


Dziennik Polski 10.01.2013

O godz. 17 pod Urzędem Miasta odbył się protest przeciwko likwidacji szkół. Według policji wzięło w nim udział około 300 osób.

Radni ostro skrytykowali zaproponowaną przez urzędników listę szkół do likwidacji. Wczoraj odbyło się pierwsze czytanie uchwał w tej sprawie. Jak poinformował nas radny Grzegorz Stawowy, szef klubu PO w krakowskiej Radzie Miasta, która ma większość głosów, PO raczej nie wprowadzi dyscypliny w głosowaniu w tej sprawie. Oznacza to, że radni mogą uratować część szkół przed zamknięciem. - Nasze decyzje mogą być kompletnie sprzeczne z tym, co zaproponowała wiceprezydent Okońska--Walkowicz - mówi Grzegorz Stawowy.

- Nie zgadzam się na razie na likwidację żadnej szkoły z tej listy. Mam sprzeczne informacje co do ich oceny i trzy tygodnie na weryfikację - mówiła radna Teodozja Maliszewska z PO.

Ostatecznie głosowanie RMK w sprawie szkół zostało zaplanowane na 30 stycznia. Dzień przed sesją swoją opinię ujawnią radni z Komisji Edukacji.

Radna Małgorzata Jantos, która została zaproszona do konsultacji listy szkół do likwidacji przez wiceprezydent Annę Okońską-Walkowicz i była za zamykaniem pustoszejących placówek, wczoraj przyznała, że lista ją rozczarowała.

- Mam trochę żalu, że niektóre szkoły zostały wytypowane nierzetelnie, a przekonywano nas, że wszystkie informacje są dokładnie sprawdzone. Przykladem jest szkoła przy ul. Topolowej - mówi radna Małgorzata Jantos.

W tej sprawie wiceprezydent Anna Okońska-Walko- wicz zmieniła zdanie.

Szkoła Podstawowa nr 3 z oddziałami integracyjnymi ma teraz zostać wygaszona w ciągu 6 lat, więc niepełnosprawni uczniowie nie trafią do szkoły masowej.

Radna Ewa Nowak z PiS, która krytykuje pomysł likwidacji szkół i będzie głosować przeciwko, stwierdza:

- Lista szkół do likwidacji poróżniła szkoły, które zaczynają nawzajem wytykać sobie słabe punkty. Atmosfera jest bardziej nerwowa niż rok temu - stwierdza radna Ewa Nowak.

Rodzice i nauczyciele broniący szkół przyszli na posiedzenie Rady Miasta z transparentami: "Nie oddamy bez walki", "Z jakiej racji, pieniądz kosztem edukacji". Każda społeczność miała po kilka kartek z wydrukowanymi argumentami, w których polemizowała z niską oceną wystawioną przez urzędników.

fotoNEWS





Gazeta Krakowska 9.01.2013 & facebook.com/spzoi3

9 stycznia - protesty w sprawie likwidacji szkół w Krakowie. W tym Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi Nr 3 w Krakowie z ul. Topolowej.

przegląd prasy


Gazeta Wyborcza 9.01.2013

Podczas, gdy na sesji radni omawiali propozycję likwidacji poszczególnych krakowskich szkół, pod magistratem ponad 200 rodziców i dzieci protestowało przeciwko planom ich zamknięcia. Atmosfera była gorąca. Radni uspokajają: słuchamy argumentów szkół. Nic nie jest jeszcze przesądzone.

"Tylko matoły likwidują szkoły", "Żądamy odwołania prezydenta i Rady Miasta Krakowa", "Edukacja nie na sprzedaż" - takie hasła wymalowali na transparentach protestujący. Skandowali: "Nie oddamy szkoły", "Faktów nie znacie, szkoły zamykacie". Organizatorzy protestu zarzucali władzom miasta, że wydział edukacji zamienił się w wydział likwidacji i prywatyzacji szkół, a gmina, zamiast na potrzeby mieszkańców, wydaje pieniądze na inwestycje takie jak budowa dwóch stadionów. Według protestujących władze manipulują też opinią publiczną, nie przekazując rzetelnych danych o prognozach demograficznych. "Nie będziemy płacić za wasz kryzys" - krzyczeli demonstrujący.

Podczas gdy na dole rodzice skandowali hasła przeciwko zamykaniu szkół, w magistracie toczyła się dyskusja radnych i wiceprezydent Okońskiej-Walkowicz nad złożonymi przez nią propozycjami. Wiadomo, że radni nie zgadzają się na zaproponowaną listę. - Tak naprawdę zgodę mamy tylko co do jednej szkoły - słyszymy od jednego z radnych.

Dominik Jaśkowiec, radny PO: - Szkoła to miejsce aktywności lokalnej i musimy brać pod uwagę nie tylko dane statystyczne. Musimy też zważyć i zmierzyć inne aspekty, wykazać maksimum troski o miasto i mieszkańców, minimum emocji i dużo logiki i rozsądku w tym co robimy.


przegląd prasy


Gazeta Krakowska 9.01.2013 & Gazeta Wyborcza 9.01.2013

Wczoraj w Szkole Podstawowej nr 3 odbyło się spotkanie rodziców i dyrekcji szkoły z wiceprezydent Okońską-Walkowicz. Przyznała ona, że nie wiedziała, że to tak naprawdę szkoła integracyjna.

Na spotkaniu w Szkole Podstawowej nr 3 z oddziałami integracyjnymi przy ul. Topolowej, rodzice apelowali do wiceprezydent Okońskiej-Walkowicz o nieprzenoszenie ich dzieci do innej placówki. 40 proc. z obecnych uczniów SP3 to dzieci niepełnosprawne lub z różnymi dysfunkcjami zachowania. Właśnie ich rodzice są najbardziej przerażeni przyszłością pociech.

- Mój syn ma ADHD i został usunięty z tej samej szkoły, do której teraz chcą go przenieść urzędnicy. W SP3 odnalazł się, trafił na nauczycieli, którzy potrafili mu pomóc. Nie wyobrażam sobie, jak teraz przeżyje powrót do "starej" szkoły - mówił pan Adam, ojciec jednego z uczniów.

Wszyscy rodzice obecni na spotkaniu z wiceprezydent przekonywali, że nie ma lepszej szkoły dla ich dzieci w Krakowie.

Na spotkaniu okazało się, że placówka mimo nazwy "szkoła podstawowa z oddziałami integracyjnymi", działa w zasadzie jak integracyjna, bo tylko jedna klasa nie ma dzieci niepełnosprawnych. To może zmienić ocenę placówki przez urzędników.

Wątpliwości radnych budzi wytypowana do zamknięcia Szkoła Podstawowa nr 3 przy ulicy Topolowej. Nigdzie bowiem radni nie znaleźli informacji, że de facto jest ona szkołą integracyjną. Na siedem klas w sześciu uczą się dzieci z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego. Urzędnicy początkowo chcieli ją przenieść do powszechnej, nieintegracyjnej podstawówki nr 38. Radni nie chcą się na to zgodzić, ponieważ w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego w okolicach szkoły nr 38 powstaje kilkanaście tysięcy mieszkań. Dopychanie więc tej szkoły dziećmi z ulicy Topolowej jest ich zdaniem błędem. Stawowy podkreśla też, że budynek szkoły nr 3 został przekazany miastu przez ród Lubomirskich na cele edukacyjne. Przewodniczący klubu PO obawia się, że zamknięcie szkoły mogłoby skutkować koniecznością oddania kamienicy spadkobiercom Lubomirskich.

sobota, 5 stycznia 2013

fotoNEWS


Gazeta Krakowska 5.01.2013

Dyrektorzy i rodzice z dziewięciu szkół, które mają do września br. zostać zlikwidowane, ostro protestowali na wczorajszym spotkaniu z Jackiem Majchrowskim w magistracie. Prezydent uspokajał, że jeszcze nie zapadła ostateczna decyzja w sprawie zamknięcia placówek. Zapowiedział, iż w przyszłym tygodniu osobiście odwiedzi każdą z tych szkół. Zdesperowani rodzice planują pikiety w obronie placówek.