Pokazywanie postów oznaczonych etykietą basztowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą basztowa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 sierpnia 2013

fotoNEWS


Dziennik Polski 8.08.2013

Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu znalazł 28 tys. zł na obsadzenie i pielęgnację jednego klombu w centrum Starego Miasta (nad tunelem dla pieszych pod skrzyżowaniem ulic Lubicz, Westerplatte, Basztowej i Pawiej).

Na początku czerwca opisywaliśmy, jak Stare Miasto zarasta chwastami. Gminy nie stać bowiem na obsadzenie kwietnych klombów i ich całoroczną pielęgnację. Jak informowano nas w ZIKiT, miasto szuka sponsorów na upiększenie zieleńców.

środa, 17 kwietnia 2013

interNET

lovekrakow.pl

W okolicach Rynku Głównego pojawiły się nowe oznakowania siedmiu przystanków. MPK na swojej oficjalnej stronie podaje, jakoby napisy były bardziej widoczne i bardziej czytelne niż poprzednie. „Warto podkreślić, że nowe nazwy przystanków są odpowiednio oświetlone. Dzięki temu zdecydowanie lepiej widać je w nocy” – czytamy w komunikacie. Jak na pomysł nowych oznakowań reagują mieszkańcy oraz w jaki sposób decyzję o ich wprowadzeniu tłumaczy MPK?

Na siedmiu przystankach tramwajowych w centrum miasta pojawiło się nowe oznakowanie. Stylizowane napisy znajdziemy na Placu Wszystkich Świętych, Św. Gertrudy, Poczcie Głównej, Dworcu Głównym, Basztowej LOT oraz przy Teatrze Bagatela. Oznakowania, choć są efektowne i robią wrażenie, najwyraźniej nie do końca spełniają swoją funkcję. – Nazwa powinna być widoczna na pierwszy rzut oka. Patrząc na przystanek muszę doczytywać się, co wśród tych dziwnych znaków jest napisane – mówi czekająca na tramwaj przy Poczcie Głównej pani Katarzyna.

Opinie na temat nowych oznakowań są różne. O ile samym mieszkańcom niekoniecznie przeszkadzają, mogą być uciążliwe dla osób, które nie znają Krakowa. – Nowe napisy są raczej w porządku, wizualnie mi się podobają i w nocy ładnie świecą. Ja nie mam problemu z ich odczytaniem, bo szczerze mówiąc nawet tego nie robię. Znam Kraków i wiem, gdzie wsiadam. Gorzej mają osoby przyjezdne, turyści, którzy nie orientują się w mieście – twierdzi z kolei korzystający codziennie z komunikacji miejskiej student Damian. – Według mnie są zbyt kontrastowe i za mocno świecą. Starsi ludzie mogą mieć problem z odczytaniem napisów – dodaje 30-letnia Joanna.

Rzecznik MPK Marek Gancarczyk uspokaja niezadowolonych pasażerów, że nowe oznakowania nie znajdą się na wszystkich przystankach w mieście, a będą funkcjonować tylko w ścisłym centrum Krakowa. – Są to wyłącznie przystanki w obrębie pierwszej obwodnicy – tłumaczy. Zapowiada również, że MPK nie wyklucza zmiany oznakowań na nowe, bardziej czytelne. – W tej chwili trudno mi odpowiedzieć na pytanie o zmianę czcionki, bo nie leży to wyłącznie w kompetencjach MPK SA – mówi rzecznik MPK.

Jak zapewnia, obecna forma prezentacji przystanków nie oznacza pojawienia się nowej czcionki. Ta sama funkcjonowała bowiem na tradycyjnych, podświetlanych panelach. Zmieniła się tylko forma napisów. – Litery są zdecydowanie większe, niż były do tej pory, zmienił się też sposób ich podświetlania. Co do kroju czcionki, została ona zasugerowana przez plastyka miasta i funkcjonowała tylko na kilku wybranych stylowych wiatach w centrum miasta. MPK SA nie wybierało czcionki – mówi Marek Gancarczyk.

Opinie pasażerów są dla MPK bardzo ważne. Z myślą o nich uruchomiono m.in. stronę na Facebooku, gdzie można dzielić się z przewoźnikiem swoimi spostrzeżeniami. W przypadku nowych oznakowań, niepochlebnych opinii było bardzo dużo. – Muszę przyznać, że liczba negatywnych komentarzy tym razem mnie zaskoczyła. Przede wszystkim dlatego, że czcionka funkcjonowała już od kilku lat i nikt do tej pory nie zwrócił uwagi na to, że jest nieczytelna – dziwi się Marek Gancarczyk.

Według rzecznika, jedyną zmianą, jaką wprowadziło MPK, było zwiększenie liter tej samej czcionki, a to powinno zdecydowanie poprawić możliwość przeczytania nazw. Marek Gancarczyk zgadza się jednak z opiniami, że natężenie światła jest zbyt mocne. – W ciągu kilku najbliższych dni zmniejszymy natężenie oświetlenia liter. Zaobserwowaliśmy, że zbyt mocne światło może utrudniać odczytanie w nocy nazw przystanków – mówi rzecznik MPK.

sobota, 22 września 2012

przegląd prasy


Gazeta Wyborcza 14.09.2012

Gdy wyjąłem aparat, by zrobić zdjęcie niedawno wyremontowanego przejścia podziemnego w Krakowie, podbiegł ochroniarz i poinformował, że tu nie można robić zdjęć. Doskonale pamiętam tabliczki "Zakaz fotografowania" z PRL-u. Czyżbyśmy wracali w te czasy? - pyta czytelnik.

- Przechodziłem rano przez wyremontowane niedawno przejście podziemne prowadzące z ul. Basztowej na dworzec. Przez 20 lat mieszkaliśmy z żoną w Krakowie, potem przeprowadziliśmy się do Rzeszowa. Chciałem więc zrobić zdjęcie i pokazać jej po powrocie do domu, jak zmienia się Kraków. Pierwsze zdjęcie wyszło nieostre. Gdy przymierzałem się do drugiego, poczułem, że ktoś klepie mnie w ramię. Odwróciłem się i zobaczyłem ochroniarza firmy Justus, który poinformował mnie, że teren jest prywatny i nie można tu fotografować - relacjonuje czytelnik, który zadzwonił do redakcji.

Mieszkaniec Rzeszowa nie kryje zaskoczenia i oburzenia: - Zaniemówiłem. Pamiętam doskonale czasy PRL-u, kiedy przed niemal każdym budynkiem można było spotkać tabliczkę "Zakaz fotografowania". Czyżbyśmy wracali w te czasy? A co, gdyby zamiast mnie trafiło na jakiegoś turystę? Jak to świadczy o naszym mieście? - pyta.

Poprosiliśmy firmę Justus o wyjaśnienie sprawy.

- Przejściem zarządza w imieniu miasta prywatna spółka. Jesteśmy przez nich zatrudnieni do dbania o bezpieczeństwo w tym miejscu, dlatego nasi pracownicy zwracają uwagę na wszystkie zachowania, które mogą wydawać się niebezpieczne, nawet na wypadek ataku terrorystycznego. Monitorują więc, czy nie ma porzuconych pakunków, czy ktoś nie zachowuje się agresywnie. Podobnie z filmowaniem czy fotografowaniem. Ze względów bezpieczeństwa pracownicy są szkoleni, że w razie podejrzeń mogą zadać pytanie, po co ktoś rejestruje dane miejsce - tłumaczy sposób działania pracowników ochrony prezes firmy Justus Adam Wilk.

Podkreśla jednak, że nie wiadomo, jak było w tym przypadku. - Postaram się dotrzeć do tego pracownika, żeby ustalić, jakie były przyczyny zwrócenia uwagi.

szynki news

Dziennik Polski 13.09.2012

Urzędnicy szykują niespodziankę dla krakowian. Pod koniec września chcą przywrócić nocne tramwaje w Krakowie. Takie rozwiązanie powróciłoby więc po 26 latach.

Nocną komunikację utworzono w Krakowie w marcu 1948 roku. W połowie lat 80. fatalny stan torowisk wymuszał ich częste nocne naprawy. Przeszkadzały w tym nocne tramwaje. Najpierw więc w 1984 roku przestały jeździć do Nowej Huty, a dwa lata później zlikwidowano wszystkie nocne połączenia w mieście. Oficjalnie tłumaczono to hałasem powodowanym przez tramwaje.

Gazeta Krakowska 13.09.2012

Nowe trasy tramwajów i autobusów nocnych:

64 (co 30 minut)
BRONOWICE MAŁE - Królewska - Dunajewskiego - Basztowa - DWORZEC GŁÓWNY - Lubicz - Mogilska - Jana Pawła II - Bieńczycka - Gen. Andersa - PLAC CENTRALNY

69 (co 30 minut)
NOWY BIEŻANÓW - Teligi - Wielicka - Starowiślna - Franciszkańska - Podwale - Basztowa- DWORZEC GŁÓWNY - Pawia - Prądnicka - KROWODRZA GÓRKA

czwartek, 23 sierpnia 2012

przegląd prasy


Gazeta Wyborcza 22.08.2012

Kilka dni temu zakończył się remont przejścia podziemnego łączącego plac Jana Nowaka Jeziorańskiego z krakowskimi Plantami. Nowy trakt pieszy przyciąga uwagę mieszkańców i turystów odwiedzających nasze miasto. Zachęca do przechodzenia i kusi ładnymi witrynami sklepów potencjalnych nabywców. Nie ma tu już półmroku, zaniedbanych budek z obuwiem, zdewastowanych znaków określających kierunek marszu i pseudo górali sprzedających brudne oscypki prosto z koszy postawionych na ziemi lub wprost z kieszeni spodni. Teraz jest po prostu ładnie i schludnie.

Niektórzy powiedzą, że taki zabieg odrestaurowania przejścia podziemnego i wybudowanie nowych pawilonów handlowych nie był dobrym ruchem. Wezmą oni w obronę sporą część osób, które wcześniej sprzedawały swe produkty w poniszczonych budkach, a teraz nie mają za co wynająć nowych pomieszczeń. I być może mają oni rację, chociaż wciąż przechodząc tą drogą można kupić zarówno torebki jak i buty. Co prawda mogą to być nowi najemcy lokali usługowych, ale z punktu widzenia potencjalnego klienta nic poza ładniejszym wnętrzem się nie zmieniło. Wciąż można polecić to miejsce wszystkim szukających okazji cenowych i lubiących dokonywać zakupów na świeżym powietrzu. Pozostaje tylko jeden problem, jaki podać adres komuś, kto nie mieszka w centrum lub jest spoza Krakowa.

Istnieje co najmniej kilka możliwości: tunel pod ulicą Basztową, Lubicz, Pawią lub Westerplatte, przejście podziemne łączące dworzec z Plantami, itp. itd. Stąd nasuwa się pytanie, czy miasto nie powinno nazwać w jakikolwiek sposób tego terenu, aby ułatwić mieszkańcom i przyjezdnym komunikację? Skoro mamy kładkę Bernatkę, to czy nie możemy mieć tunelu "Europejskiego" od pobliskiego hotelu, lub "Wołodkowiczów" od znajdującego się obok pałacu, w którym mieści się poczta. Zwarzywszy na planowane zmiany w nazewnictwie przystanków MPK w rejonie Dworca Głównego moment na wprowadzenie nowej nazwy jest wręcz idealny i od razu rozwiązuje obydwie kwestie. Mamy nazwany tunel, będący przejściem podziemnym i wprowadzamy do rozkładów jazdy komunikacji miejskiej zupełnie nowy przystanek, np. „Pasaż smoczy”, od legendarnego już Baru Smok.

Mamy również nową atrakcję turystyczną, będącą zagadką godną „Kodu Leonarda Da Vinci”. Gdzie zniknął „Dworzec Główny” oraz kiedy wykopano nowy tunel w Krakowie i to w samym centrum. W ten oto sposób miasto mogłoby upiec nie dwie, ale aż trzy pieczenie na jednym ogniu. Do tego w bardzo krótkim czasie, co w Krakowie nie zdarza się nader często (wystarczy popatrzeć w stronę „szkieletora” znajdującego się przy Rondzie Mogilskim).

wtorek, 21 sierpnia 2012

przegląd prasy


Dziennik Polski 21.08.2012

Remont jednego z najbardziej zaniedbanych miejsc w centrum Krakowa dobiega końca. Nie ma już dzikiego handlu, powstały nowe pawilony.

Przejście podziemne pod skrzyżowaniem ulic Basztowej, Lubicz, Pawiej i Westerplatte po remoncie zmieniło się nie do poznania. Zniknęły blaszane budki oraz dziki handel. W ich miejsce pojawiły się nowe pawilony. W części z nich otworzono już sklepy. Wnętrza innych są zagospodarowywane.

Wcześniej przejście było jednym z najbardziej zaniedbanych miejsc w centrum Krakowa, przypominało czasy PRL-u. Było tam ciemno, brudno, handlowano oscypkami, kwiatami jak na targowisku, odstraszały swoim wyglądem odrapane ściany.



Moim zdaniem... Cieszy mnie niezmiernie, że nasze wspaniałe miasto pięknieje z dnia na dzień. Martwi mnie jednak, czy sprzedawane na dziko z brudnego koszyczka oscypki ponownie zagoszczą w tym miejscu. Mam nadzieję, że nie gdyż jest to nasza niechlubna wizytówka, dodatkowo mało przyjemni pachnąca. Ponadto zastanawiam się nad tym dlaczego tak ważne przejście, trakt pieszy nie ma swojej nazwy. Może warto wraz ze zmianą nazewnictwa przystanków w okolicy nazwać przy okazji ten tunel. Upamiętnić tym jakąś ważną osobę. Skoro mamy kładkę "Bernatkę", to może możemy mieć tunel "Europejski" od pobliskiego hotelu, lub "Wołodkowiczów" od pobliskiego palacu, w którym mieści się poczta.

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

radio


Radio Kraków 12.08.2012

Plan zmiany nazwy dworca mają władze Krakowa. Ich zdaniem przystanek na skrzyżowaniu ulic Basztowej, Westerplatte i Lubicz znajduje się zbyt daleko od nowo-budowanego, podziemnego dworca kolejowego. Dlatego nie powinien już nazywać się "Dworzec Główny" - informuje Radio Kraków.

Najpierw internauci sami mogli składać propozycje. Na skrzynkę e-mailową miasta przyszło ich ponad sześćset. Wybrano pięć najlepszych - Kraków Centrum, Śródmieście, Teatr Słowackiego, Plac Jeziorańskiego i... Stary Dworzec. Szóstą propozycją była... dotychczasowa nazwa.

Wszystkie poddano ocenie mieszkańców i ponad 1300 z nich uznało, że "Dworzec Główny" powinien zostać. Drugie miejsce zajęła nazwa "Teatr Słowackiego" - 690 głosów. Ostateczną decyzję czy nazwę zmieniać czy nie - podejmą urzędnicy.

Link do audycji: radiokrakow.pl

piątek, 10 sierpnia 2012

przegląd prasy


Gazeta Wyborcza 10.08.2012

Każda zmiana nazwy przystanku oznacza dla nas spore koszty. Nawet jeśli zatrzymuje się przy nim niewiele linii autobusowych i tramwajowych. A przy Dworcu Głównym zatrzymuje się ich przecież około dwudziestu - przypomina MPK.

Chodzi o plany miejskich urzędników, którzy chcą zmiany nazwy przystanku u zbiegu ul. Westerplatte, Pawiej, Basztowej i Lubicz. Jak wyjaśniają, po oddaniu do użytku nowego dworca kolejowego, który powoli powstaje od strony Regionalnego Dworca Autobusowego, przystanek "Dworzec Główny" w dotychczasowym miejscu będzie dla pasażerów mylący. Dlatego urzędnicy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu zaprosili mieszkańców do wyboru nowej nazwy. Przy zbieraniu propozycji uczestniczyła również "Gazeta". W mailach do redakcji często powtarzała się "Galeria Krakowska", choć były i takie nawiązujące do dotychczasowej nazwy przystanku jak np. "Stary Dworzec". Był też "Bar Smok".


Zgodnie z zapowiedziami ZIKiT-u nowa nazwa ma zostać wybrana w połowie sierpnia. Tym pomysłem nie jest jednak zachwycone MPK, dla którego zmiana będzie oznaczała wydatki. - Po zmianie będzie trzeba wymienić tabliczki z nazwami przystanków, tak samo jak rozkłady jazdy, na których pojawi się nowa nazwa. Do tego mamy w tramwajach głosowy system zapowiadania przystanków. Trzeba więc będzie nagrać nowe komunikaty i wprowadzić je do systemu. Zmiany trzeba będzie wprowadzić również w elektronicznych tablicach informacyjnych i mapach komunikacji miejskiej - wylicza Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy MPK. - Same plany komunikacyjne będzie trzeba wymienić w około tysiąca pojazdów. Oczywiście to ZIKiT jest organizatorem miejskiego transportu i ma prawo podejmować takie decyzje. Mimo to zmiany na przystanku w pobliżu dotychczasowego dworca będą nas kosztowały około 11 tys. zł.



Moim zdaniem... Co to będzie się działa jak już wprowadzą nowe oznaczenia przystanków komunikacji miejskiej... Zanim jednak do tego dojdzie urzędnicy muszą wybrać nową nazwę dla tak ważnego miejsca komunikacyjnego jakim jest skrzyżowanie ulic Lubicz, Basztowej, Pawiej, Westerplatte. Mam tylko nadzieję, że nie będzie to nazwa pochodzaca od molocha usytułowanego na dawnym dworcy PKS, czyli od Galerii Krakowskiej. Po cichu wierzę, że może ten węzeł przesiadkowy będzie sie nazywał: "plan jana nowaka jeziorańskiego" lub "lubicz poczta" ewentualnie z dużym sentymentem przyjmę nazwę "bar smok".

piątek, 8 czerwca 2012

przegląd prasy



Dziennik Polski 8.06.2012

Na ostatnią chwilę przed rozpoczęciem mistrzostw Europy Euro 2012 został oddany do użytku modernizowany tunel pod Dworcem Głównym PKP w Krakowie.

- Jeszcze nie wszystkie prace w tunelu zostały zakończone, nie będzie tam na razie prowadzony handel, ale udało się go na szczęście w takim stopniu zmodernizować, że jest jaśniejszy i estetyczniejszy - informują pracownicy.

piątek, 18 maja 2012

przegląd prasy


Dziennik Polski 18.05.2012

Skrzyżowaniem, na którym najczęściej dochodzi do wypadków i kolizji, jest połączenie Kamieńskiego i Kalwaryjskiej (rondo Matecznego). Roczna suma incydentów wyniosła tam ostatnio 71.

W 2011 roku zginął w tym miejscu jeden człowiek, a trzech odniosło ciężkie obrażenia. Na drugim miejscu znalazło się skrzyżowanie al. 29 Listopada i ul. Lublańskiej (58 zdarzeń, jedna osoba ciężko ranna, jedna z lekkimi obrażeniami). Dla pieszych pechowe jest połączenie al. Słowackiego z ul. Śląską. Skrzyżowanie ulic Basztowej i Pawiej to czarny punkt dla pojazdów transportu zbiorowego, a połączenie Konopnickiej z Kobierzyńską przynosi pecha rowerzystom.

Do wypadków i kolizji dochodzi nie tylko na skrzyżowaniach. Dlatego ZIKiT analizuje także listę najniebezpieczniejszych odcinków ulic. W ubiegłym roku najwięcej nieszczęść zdarzyło się na al. 29 Listopada. Zarejestrowano tam aż 144 zdarzenia. Na drugim miejscu znalazła się ul. Wielicka, która była pod tym względem bezkonkurencyjna w roku 2010. Dla pieszych niebezpieczne są ulice: Andersa, Obrońców Krzyża, Starowiślna, Dobrego Pasterza. Zwolennicy roweru powinni szczególnie uważać na ulicach Jana Pawła II i Mogilskiej. Na ul. Królewskiej warto zwrócić uwagę na pojazdy komunikacji zbiorowej.

Zarejestrowana suma wypadków i kolizji w naszym mieście przekracza 10 tys. rocznie. Tyle tzw. zdarzeń drogowych wpisano do bazy danych krakowskiego Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Rzeczywista liczba nieszczęść na jezdniach jest większa, ale ZIKiT nie ma dostępu do wszystkich danych. Zarząd otrzymuje informacje jedynie o tych zdarzeniach, które były zarejestrowane przez policję lub krakowskie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne.

Ok. 90 proc. ogółu zarejestrowanych zdarzeń stanowią kolizje, w których nie ma poszkodowanych osób. Pozostałe 10 proc. to wypadki z rannymi lub zabitymi.

Najbardziej niebezpiecznym dniem tygodnia jest piątek. Najmniej zdarzeń drogowych ma miejsce w niedziele. Co ciekawe, do największej liczby drogowych incydentów dochodzi w czasie jazdy na wprost. Pojazdy skręcające rzadziej uczestniczą w wypadkach i kolizjach. Szczególnie duża liczba wypadków i kolizji zdarza się w czasie popołudniowego szczytu. Ta pora nasilonych zderzeń w Krakowie trwa od godz. 17 do 18.

Najczęstszym błędem kierujących jest niezachowanie bezpiecznej odległości między swoim pojazdem a innymi uczestnikami ruchu. Jednak najpopularniejszym typem zderzenia nie jest klasyczny "dzwon", czyli najechanie na pojazd poprzedzający. Częściej mają miejsce uderzenia z boku.

Najczęstszym wykroczeniem pieszych, które prowadzi do nieszczęść na jezdni, jest wtargnięcie przed nadjeżdżający pojazd. Grzech nr 2 - przechodzenie na czerwonym świetle. Zwierzęta sporadycznie wtrącają się w sprawy drogowe. Czasem jednak powodują problemy. W ubiegłym roku było 109 takich przypadków.

wtorek, 24 kwietnia 2012

fotoNEWS




Dziennik Polski 20.04.2012 & Gazeta Krakowska 20.04.2012 & Gazeta Krakowska 20.04.2012

O godzinie 10.40 na skrzyżowaniu przy Dworcu Głównym wykoleił się tramwaj linii 19 jadący w kierunku Poczty Głównej.

Linie tramwajowe kursujące ulicą Basztową były kierowane na trasy objazdowe. O godz. 11.44 przywrócono normalny ruch na skrzyżowaniu.

Jak podało MPK, przyczyną wykolejania tramwaju był drobny element układu zawieszenia, który odpadł od samochodu osobowego i utkwił w rowku szyny.

sobota, 14 kwietnia 2012

przegląd prasy


Dziennik Polski 11.04.2012

W piątek 13 kwietnia 1923 roku doszło w Krakowie do poważnej katastrofy lotniczej. Tego dnia, krótko po godz. 15, z lotniska wojskowego na Rakowcach wystartowały na ćwiczenia trzy samoloty Ansaldo SVA z 2. plutonu 2. pułku lotniczego. Przy ładnej pogodzie wykonywały manewry nad ulicami Basztową i Dunajewskiego. Na skutek wypadku zginęły trzy osoby, a siedem zostało rannych. Zniszczeniu uległ dom przy ul. Lubicz 30.

piątek, 6 kwietnia 2012

fotoNEWS


Dziennik Polski 27.03.2012

Rumuni i Cyganie zmiękczają serca krakowian i turystów, żebrząc z małymi pieskami. Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami interweniuje.

W przejściu podziemnym obok Galerii Krakowskiej - maleńki psiak leży obok skulonej na środku chodnika, żebrzącej, starej Cyganki. Piesek nie ma miski z wodą.

piątek, 9 marca 2012

szybki news

Dziennik Polski 9.03.2012

Ruszył remont w przejściu podziemnym pod skrzyżowaniem Basztowa-Lubicz-Westerplatte. Byli najemcy stoisk twierdzą, że miasto potraktowało ich niesprawiedliwie.

Do naszej redakcji wpłynął list od jednego z byłych najemców lokalu w remontowanym przejściu podziemnym. Twierdzi, że Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu potraktował najemców, jak to nazwał, "niehumanitarnie", rozwiązując umowy z dnia na dzień.

czwartek, 8 marca 2012

interNET


facebook.com/ZIKiT.Krakow

Na swoim profilu w serwisie facebook Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie opublikował dzisiaj najnowszą wizualizację przejście podziemnego pod ulicami Lubicz, Basztowa, Westerplatte, Pawia. ZIKiT zapewnia, że prace remontowe mają zakończyć się do końca maja. Znamienne jest to, że nie podaje dokładnej daty rocznej. Czyżby uchylona furtka na jakieś opóźnienia???

wtorek, 6 marca 2012

przegląd prasy


Gazeta Wyborcza 6.03.2012

Rozpoczął się remont przejścia pod skrzyżowaniem ulic Basztowej, Lubicz, Pawiej i Westerplatte. Zamiast tandetnych budek i straganów przyjezdnych po wyjściu z dworca przywitają eleganckie butiki. Na zakończenie prac inwestor ma czas do września, ale jest szansa, by przejście w części było gotowe na Euro 2012.

- Remont był planowany od wielu lat, ale nie było wystarczająco dużo pieniędzy w budżecie miasta. Teraz to możliwe dzięki zaangażowaniu prywatnego inwestora w formie koncesji na remont i zarządzanie terenem - mówi Jacek Bartlewicz, rzecznik Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.

Wbudowane w ściany kioski mają zostać zmodernizowane, a budki mają być nowoczesnymi pawilonami. Ponownie zacznie działać zdewastowana i nieczynna od kilku lat winda od strony ul. Westerplatte. Zarządca ma także zadbać o czystość i bezpieczeństwo na terenie przejścia podziemnego.

Inwestorem jest firma Fortunet, która w remont przejścia zainwestuje 2 mln zł. W zamian przez 10 lat będzie zarządzała terenem, czyli czerpała z niego zyski, m.in. ze stawek za wynajem przestrzeni handlowej. Z dotychczasowymi najemcami i drobnymi kupcami miasto rozwiązało umowy najmu, choć nie obyło się bez emocji ze strony tych ostatnich.

Kupcy obawiali się, że prywatny zarządca ustali zbyt wysokie stawki za wynajem powierzchni handlowej. Zawiązali nawet stowarzyszenie i przystąpili do przetargu, jednak ich oferta okazała się mniej korzystna. - Umowa z inwestorem zakłada pierwszeństwo zaproponowania wynajmu dotychczasowym kupcom, jednak inwestor będzie miał prawo ustalać ceny według wskaźnika rynkowego - podkreśla Bartlewicz.

Na wykonanie wszystkich prac Fortunet ma czas do września, jednak nieoficjalnie wiadomo, że w planach jest zakończenie przynajmniej części remontu w czerwcu, przed Euro 2012.

poniedziałek, 5 marca 2012

szybki news

Gazeta Krakowska 5.03.2012

O godzinie 10.06 zerwała się sieć trakcyjna na skrzyżowaniu ul. Długiej i Basztowej w Krakowie. Obie ulice były przez ponad pół godziny nieprzejezdne dla tramwajów. Tramwaje z Bronowic kierowane były przez pl. Wszystkich Świętych, jadące w kierunku teatru Bagatela miały objazd przez pl. Wszystkich Świętych. Tramwaje kursujące ul. Długą kierowane były przez ul. Pawią.

sobota, 3 marca 2012

przegląd prasy


Gazeta Krakowska 3.03.2012

Wszystko zaczęło się 16 marca 1901 roku. Dokładnie w tym dniu uruchomiona została pierwsza w Krakowie linia tramwaju elektrycznego (był to ogromny przeskok technologiczny, wcześniej punktualność tramwajów zależała wyłącznie od humoru kapryśnych koni, które były 'napędem' ówczesnych pojazdów).

Trasa tramwaju prowadziła przez most Podgórski, pl. Wolnica, ul. Krakowską, Grodzką, Rynek Główny, ul.Floriańską, Basztową i plac Dworcowy.

Dwadzieścia sześć lat później, dokładnie 17 stycznia 1927 roku, rozpoczęła kursy pierwsza linia autobusowa o numerze "1". Jeździła na trasie Barbakan-Prądnik Czerwony.

Tramwaje i autobusy w Krakowie od początku były malowane na biało-niebiesko. W latach II wojny światowej oraz kilka lat po wojnie ten kolor się zmieniał od beżowego po czerwony.

Od maja 1958 roku pojazdy MPK znów są biało-niebieskie.

W 1952 roku zaczęto zaś przygotowania do budowy linii tramwajowej łączącej Kraków z Nową Hutą. Trasę tak planowano, aby pojazdy jeździły m.in. przez rondo Mogilskie, plac Centralny, dawną al. Przodowników Pracy aż pod bramę Kombinatu.
Obecnie wszystkie krakowskie torowiska mierzą łącznie ok. 90 kilometrów (kursuje po nich 26 linii tramwajowych). Miasto jednak już planuje budowę kolejnych tras tramwajowych łączących m.in. ul. Lipską i Wielicką (czas realizacji 2013-15).

Jeszcze w tym roku nastąpi rewolucja w pojazdach komunikacji miejskiej. Już w marcu na ulicach Krakowa pojawi się 20 kolejnych, nowoczesnych autobusów solaris. Pojazdy te zastąpią stare i wysłużone pojazdy marki Scania i Jelcz. Dzięki temu, nareszcie wszystkie kursujące po mieście autobusy będą niskopodłogowe.

Na tym jednak nie koniec. Prawdopodobnie już w kwietniu regularne kursy rozpocznie najdłuższy w Polsce, 40,5-metrowy tramwaj. Będzie jeździł na linii nr 4 z Nowej Huty do Bronowic.

Ponadto, jeszcze w 2012 r., krakowianie będą mogli podróżować nowymi 32-metrowymi bombardierami, które zamówiło MPK. Będą o 6 metrów dłuższe od kursujących obecnie po Krakowie.

niedziela, 29 stycznia 2012

stara fotografia


Zdjęcie wykonane w 1977r. przez nieznanego autora. Widoczne jest na nim przejście podziemne pod skrzyżowaniem ulic: Basztowej, Lubicz, Pawiej i Westerplatte.

Zdjęcie zaczerpnięte ze strony: polskatimes.pl

poniedziałek, 16 stycznia 2012

stara fotografia


Zdjęcie z 18 maja 1935r. wykonane przez nieznanego autora przedstawia kondukt żałobny z trumną marszałka Józefa Piłsudskiego, który rusza spod Dworca Głównego w Krakowie (pl. Jana Nowaka-Jeziorańskiego) w kierunku ul. Lubicz, a dalej Basztową, Dunajewskiego, Floriańską, Rynkiem Głównym, dotarł o godzinie 10 na Rynek, gdzie wówczas rozległ się Hejnał Mariacki. O 10.40 trumna z ciałem Piłsudskiego znalazła się w Kościele Mariackim.

Fotografia zaczerpnięta ze strony: historiezapomniane.blogspot.com