Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plac dworcowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plac dworcowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 kwietnia 2013

fotoNEWS



Gazeta Krakowska 23.04.2013

We wtorek na placu Jana Nowaka Jeziorańskiego odbył się happening o wdzięcznej nazwie interAkcja.mp3. Jest on inspirowany jednym z najbardziej widowiskowych flashmobów, jakim jest MP3 Experiment uwielbiany przez cały świat.

Główną ideą całego przedsięwzięcia było umieszczenie w sieci specjalnie zmontowanego pliku z nagraniem. Uczestnicy wydarzenia ściągali go na swoje odtwarzacze przenośne, po czym zebrali się w wyznaczonym miejscu o konkretnej godzinie. Wszyscy równocześnie włączali przycisk START i wykonywali polecenia lektora z nagrania.

czwartek, 22 listopada 2012

interNET



facebook.com & dawnotemuwkrakowie.pl

Ciekawa kompilacja starych i nowych zdjęc autorstwa portalu "Dawno temu w Krakowie".

Oryginalne zdjecia pochodzą z NAC-u i zostały wykonane w 1927. Na fotografii widzimy obecny pl. Jana Nowaka Jezioranskiego dawniej zwany Placem Dworcowym.

piątek, 16 listopada 2012

fotoNEWS



Dziennik Polski 12.11.2012 & Gazeta Krakowska 10.11.2012 & Gazeta Wyborcza 10.11.2012

W sobotę po raz drugi odbył się Krakowski Bieg Kelnerów. Pod muchą, elegancko ubrani kelnerzy z całej Polski sprawdzali się w nakrywaniu stołu czy pokonywaniu dystansu z pełną tacą przez przeszkody.

- Z klasą, wszystko ma być z klasą i smakiem, czy po sali konsumpcyjnej też pan tak biega? - instruował uczestników Krakowskiego Biegu Kelnerów konferansjer. Może brzmieć to śmiesznie, ale jak przyznają Witold Antochów oraz Dominik Ślimak z Zamku Dubiecko, złota zasada kelnera to "nigdy nie biegaj, możesz tylko iść szybkim krokiem".

Te i inne zasady mogli sprawdzić w praktyce najlepsi kelnerzy z całej Polski, mierząc się w trzech konkurencjach odbywających się w sobotę pod Galerią Krakowską. Pierwszą było przygotowanie na czas profesjonalnego okrycia stołu według przyjętych zasad kelnerskich. Konkurencja druga - najbardziej spektakularna - wymagała od kelnerów wykazania się zręcznością i sprawnością. Musieli oni w jak najkrótszym czasie pokonać dystans z tacą, na której umieszczali filiżankę, następnie nalewali wodę do kubeczka, wszystko to pokonując jednocześnie przeszkody.

Punkty można tu było stracić za rozlanie wody, przytrzymywanie butelki czy skok gazeli, który kelnerowi z prawdziwego zdarzenia nie przystoi. Trzecia konkurencja zakładała jak najszybsze dotarcie do mety z jajkiem na łyżce.

Bieg po zliczeniu punktów ze wszystkich konkurencji wygrał Witold Antochów, drugie miejsce zajął Adam Woźniak, a trzecie Adrianna Gajek z Zajazdu Hetman. Nagroda dla najsympatyczniejszej kelnerki powędrowała do rąk Adrianny Kolasy z restauracji Karmela. Oprócz nagród indywidualnych restauracje reprezentowane przez wygranych otrzymają certyfikat potwierdzający najszybszą i najsprawniejszą obsługę w mieście.

niedziela, 9 września 2012

przegląd prasy


Dziennik Polski 8.09.2012

130 lat temu ówczesne władze Krakowa zdecydowały o rozpoczęciu budowy pierwszej nitki tramwaju konnego z dworca kolejowego do mostu Podgórskiego. To był początek dynamicznego rozwoju komunikacji miejskiej.

Dokładnie tak jak przed rozpoczęciem niemal każdej budowy w Krakowie również i wtedy pojawiały się ogromne protesty mieszkańców. Część lokalnych dziennikarzy snuła makabryczne wizje o tragicznych konsekwencjach, jakie może przynieść realizacja tej inwestycji. Obawiali się licznych wypadków i kolizji.

Fotografia: Dworzec kolejowy w Krakowie, Wydawnictwo Salonu Malarzy Polskich, Kraków 1900r.

niedziela, 29 lipca 2012

przegląd prasy


Gazeta Wyborcza 28.07.2012

Jaka nazwa pojawi się na przystanku w miejsce obecnej: "Dworzec Główny"? Zaapelowaliśmy o przysyłanie swoich propozycji. Na adresy mailowe ZIKiT-u i naszej redakcji nadeszło ich już kilkadziesiąt!
Jesienią zostanie otwarty nowy dworzec kolejowy powstający od strony Regionalnego Dworca Autobusowego. I to właśnie tamtejszy przystanek od września będzie nosił nazwę "Dworzec Główny".

Obecny według propozycji zawartych w listach mógłby się natomiast nazywać np.: "Teatr im. Słowackiego" ("'Swoje' przystanki mają Bagatela i Ludowy, niech ma i Słowacki, najbardziej reprezentacyjny teatr w mieście" - uzasadnia Michał Szymonik), "Centrum", "Centrum Komunikacyjne", "Kraków Centralny", "Plac Jana Nowaka-Jeziorańskiego" ("Promuje nazwę placu - niech ludzie wreszcie się dowiedzą, jak to miejsce się nazywa" - przekonuje pan Krzysztof).

Proponowano także: "Stare Miasto", "Westerplatte", "Planty", "Tunel Miejski" (bo znajduje się tuż obok przejścia podziemnego). Pojawił się "Pałac Wołodkowiczów". Jak tłumaczy w liście Beata Majka, jest to "nazwa pochodząca od drugiej najstarszej budowli w tym rejonie i najbliżej starego Dworca, gdzie obecnie mieści się urząd pocztowy 53".

Wielu autorów apeluje, by zostawić w nazwie człon "Dworzec" ("Jego brak może wprowadzić zamieszanie, konsternację i wprowadzić w błąd, zwłaszcza turystów" - pisze "flukasz"). Stąd propozycje: "Stary Dworzec", "Dworzec Główny Galeria", "Dworzec Główny Poczta", "Stary Dworzec Główny" i pokrewne.

Rekordziści przysyłają po kilkanaście propozycji (jak Maciej Kowacz, który zgłosił m.in. nazwy: "Lubicz Poczta", "Plac Kolejowy Stary", "Trakt Turystyczny", "Podziemie Główne", "Przesiadkowy", "Krakowskich Wieszczy", "Krakowski Szlak", "Wisławy Szymborskiej").

Propozycje padają także na naszym internetowym forum. "Nie może być ani Plac, ani Teatr, bo jedna strona zawsze traci. Musi być Przejście Podziemne prowadzące z Plant na Dworzec (i odwrotnie), w skrócie PPPPD (PPPPDP)" - dowodzi internauta "es". A inni proponują: "Centusiowo Centrum" i "Plac im. Baru Smok"...




Moim zdaniem... Uważam, że nowy przystanek powinien nosić nazwę pl. Jana Nowaka-jeziorańskiego, gdyż pierwotnie obszar ten miał być niejako nowym Ryniem Głównym. To tu miały się odbywać imprezy masowe i ważne wydarzenia kulturalne. Uświadommy mieszkańcom Krakowa, że mamy taki plac, takie miejsce w naszym mieście.

piątek, 27 lipca 2012

przegląd prasy


Dziennik Polski 23.07.2012 & Gazeta Wyborcza 22.07.2012

W sobotę na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego w Krakowie w ramach turnieju "Kontrola Stylu" ( jedno z wydarzeń tegorocznej "Juliady") zmierzyli się najlepsi tancerze młodego pokolenia z całej Polski.

Uczestnicy prezentowali swoje umiejętności w tzw. b-boyingu potocznie nazywanym breakdancem. - Takie imprezy są dla nas bezcenne, gdyż nadal w skali kraju jest ich za mało. Wielu z nas poświęca na treningi kilka godzin dziennie, podporządkowuje swojej pasji niemal całe życie.

Historia breakdance sięga lat 70. ubiegłego wieku i związana jest z początkami kultury hip-hop w nowojorskiej dzielnicy Bronx. Taniec oparty na wyrazistym rytmie (tzw. beatach) z elementami akrobatyki jest sposobem na wyrażenie emocji przez młodych ludzi. Breakdance wymaga od tańczących go b-boyów dużej sprawności fizycznej i sporej dawki wyobraźni, która jest niezbędna w przygotowywaniu skomplikowanych figur.

Zawody zorganizowano w ramach Juliady, imprezy sportowo-rekreacyjnej odbywającej się w Krakowie od 1999 roku. Jej inicjatorem i pomysłodawcą jest ks. Andrzej Augustyński, społeczny doradca prezydenta miasta Krakowa ds. młodzieży. Impreza skierowana jest do młodych osób pozostających w mieście podczas wakacji. Juliada ma służyć promocji przede wszystkim sportów masowych, w które zaangażować się mogą dzieci i młodzież w każdym wieku i - co równie ważne - bez względu na wysokość dochodów ich rodzin.

sobota, 2 czerwca 2012

przegląd prasy


Gazeta wyborcza 1.06.2012

Centrum handlowe, hotel, restauracja, a może centrum nauki? W co przemieni się zabytkowy budynek dworca PKP w Krakowie? Na przełomie roku zostanie wystawiony na sprzedaż. - Byleby tu nie powstał supermarket! - ostrzega Kazimierz Czekaj, radny wojewódzki.

- Jak tylko otworzymy w Krakowie nowy, podziemny dworzec, zlecam wycenę dotychczasowego budynku dworcowego. Nie robiliśmy tego do tej pory, bo tego typu dokumenty szybko się dezaktualizują. A to obiekt o sporej wartości. Na przełomie roku planujemy nieograniczony przetarg na ten budynek - zapowiada Paweł Chmielewski, dyrektor PKP SA Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami w Krakowie.

W przetargu będzie mógł wziąć udział każdy. PKP nie zamierzają też określać, jaką funkcję ma nadać obiektowi nowy właściciel.

Miasto nie kupi

O zabytkowy budynek raczej nie powalczą samorządy. - Cudownie byłoby mieć ten piękny obiekt dworcowy z klimatem kolei wiedeńskiej w tle i przeznaczyć go np. na działalność kulturalną. Niestety, województwo nie ma pieniędzy, by go kupić, zwłaszcza że spodziewamy się wysokiej wyceny. Ale gdyby PKP chciały go zamienić, chętnie byśmy skorzystali... - marzy Kazimierz Czekaj, przewodniczący komisji budżetowej Sejmiku Małopolskiego. Dodaje, że budynkiem powinien zainteresować się minister kultury. - Może mógłby porozumieć się z ministrem transportu. Rozumiem PKP, że chcą zarobić i dlatego ogłaszają przetarg nieograniczony. Ale może się to skończyć tym, że będziemy tu mieć kolejną Biedronkę! - ubolewa Czekaj.

Również miasto nie przymierza się do zakupu budynku. Grzegorz Stawowy, przewodniczący komisji planowania przestrzennego, żałuje, że w przeszłości nie zrealizowano pomysłu Janusza Sepioła (wówczas marszałka Małopolski), by w tym miejscu prezentować sztukę współczesną.

- Dziś ten budynek nie jest już miastu potrzebny, bo mamy Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK, a także inne muzea: w Fabryce Schindlera oraz w podziemiach Rynku. Budowane jest też centrum kongresowe. Podstawowe funkcje miejskie Kraków ma więc zabezpieczone - mówi Stawowy.

XIX-wieczny budynek przejdzie więc najprawdopodobniej w ręce prywatne. - Z pewnym niepokojem czekam na rozwój wypadków - przyznaje małopolski konserwator zabytków Jan Janczykowski, przypominając, że dworzec jest obiektem zabytkowym i że nowy właściciel nie będzie mógł zmienić jego bryły, w grę nie wchodzą żadne nadbudowy czy przybudówki.

- Zachowane muszą być też obszerne pomieszczenia na parterze budynku. Pewne modyfikacje mogę sobie wyobrazić na wyższych kondygnacjach, tam, gdzie dziś są biura czy pokoje noclegowe - mówi Jan Janczykowski. I proponuje: - Najlepiej byłoby, gdyby PKP jeszcze przed sprzedażą zwróciły się do mnie o wytyczne konserwatorskie. Jeśli będą dołączone do warunków przetargu, uniknie się problemów w przyszłości. Jaką działalność sam widziałby najchętniej w miejscu dawnej stacji? - To budynek o dużej wartości, najlepiej, by miał funkcję publiczną i by ludzie mogli nadal oglądać jego wnętrza - odpowiada Janczykowski.

A może Narodowe Centrum Nauki?

Teoretycznie nie ma ograniczeń w funkcji obiektu: może tu być i hotel, i galeria handlowa, i restauracja.

Janusz Sepioł, obecnie senator PO: - Jeśli budynek kupi prywatny inwestor, będzie chciał na nim zarobić. To zrozumiałe. Takie funkcje jak np. sale wystawiennicze odpadają. Ale dworcowy budynek idealnie nadawałby się na siedzibę Narodowego Centrum Nauki. Wiem, że jego szef prof. Andrzej Jaszczyk szuka nowej lokalizacji. Ta mogłaby go zainteresować: prestiżowa, z ciekawym wnętrzem. To byłoby oryginalne przekształcenie funkcji budynku. Oczywiście ważna byłaby też elastyczność konserwatora zabytków. Mogę też sobie wyobrazić w tym miejscu elegancki hotel... Choć moim zdaniem na luksusowy hotel znacznie bardziej nadaje się inny, niepotrzebny kolejarzom budynek, czyli ogromny gmach przy pl. Matejki - inwestorzy interesowali się tamtym miejscem. Może na obiekt przy dworcu też zwrócą uwagę, choć to inna skala - mówi Sepioł.

Jak nas poinformował dyrektor Paweł Chmielewski, zakończenie prac przy podziemnym dworcu planowane jest na koniec września. Wtedy możemy już powoli żegnać się z dotychczasowym.

sobota, 3 marca 2012

przegląd prasy


Gazeta Krakowska 3.03.2012

Wszystko zaczęło się 16 marca 1901 roku. Dokładnie w tym dniu uruchomiona została pierwsza w Krakowie linia tramwaju elektrycznego (był to ogromny przeskok technologiczny, wcześniej punktualność tramwajów zależała wyłącznie od humoru kapryśnych koni, które były 'napędem' ówczesnych pojazdów).

Trasa tramwaju prowadziła przez most Podgórski, pl. Wolnica, ul. Krakowską, Grodzką, Rynek Główny, ul.Floriańską, Basztową i plac Dworcowy.

Dwadzieścia sześć lat później, dokładnie 17 stycznia 1927 roku, rozpoczęła kursy pierwsza linia autobusowa o numerze "1". Jeździła na trasie Barbakan-Prądnik Czerwony.

Tramwaje i autobusy w Krakowie od początku były malowane na biało-niebiesko. W latach II wojny światowej oraz kilka lat po wojnie ten kolor się zmieniał od beżowego po czerwony.

Od maja 1958 roku pojazdy MPK znów są biało-niebieskie.

W 1952 roku zaczęto zaś przygotowania do budowy linii tramwajowej łączącej Kraków z Nową Hutą. Trasę tak planowano, aby pojazdy jeździły m.in. przez rondo Mogilskie, plac Centralny, dawną al. Przodowników Pracy aż pod bramę Kombinatu.
Obecnie wszystkie krakowskie torowiska mierzą łącznie ok. 90 kilometrów (kursuje po nich 26 linii tramwajowych). Miasto jednak już planuje budowę kolejnych tras tramwajowych łączących m.in. ul. Lipską i Wielicką (czas realizacji 2013-15).

Jeszcze w tym roku nastąpi rewolucja w pojazdach komunikacji miejskiej. Już w marcu na ulicach Krakowa pojawi się 20 kolejnych, nowoczesnych autobusów solaris. Pojazdy te zastąpią stare i wysłużone pojazdy marki Scania i Jelcz. Dzięki temu, nareszcie wszystkie kursujące po mieście autobusy będą niskopodłogowe.

Na tym jednak nie koniec. Prawdopodobnie już w kwietniu regularne kursy rozpocznie najdłuższy w Polsce, 40,5-metrowy tramwaj. Będzie jeździł na linii nr 4 z Nowej Huty do Bronowic.

Ponadto, jeszcze w 2012 r., krakowianie będą mogli podróżować nowymi 32-metrowymi bombardierami, które zamówiło MPK. Będą o 6 metrów dłuższe od kursujących obecnie po Krakowie.