Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ignacego daszyńskiego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ignacego daszyńskiego. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 grudnia 2012

szybki news

Dziennik Polski 27.12.2012

Znany społecznik i mieszkaniec Dzielnicy II Albin Ksieniewicz alarmuje, że budowa budynku u zbiegu al. Daszyńskiego i ul. Grzegórzeckiej zaprzepaści szansę na poszerzenie w przyszłości do dwóch pasów ul. Grzegórzeckiej.

Przed laty, jeszcze jako radny Dzielnicy II widziałem plany, które zakładały, że ul. Grzegórzecka od al. Daszyńskiego do ronda Kotlarskiego zostanie poszerzona do dwóch pasów w każdym kierunku. - mówi Ksieniewicz.

czwartek, 17 listopada 2011

przegląd prasy


Dziennik Polski 17.11.2011

Samochody zaparkowane na chodnikach, trawnikach i zieleńcach to codzienność na Grzegórzkach. Z dojazdem do swoich bloków i posesji mają problem nie tylko mieszkańcy, ale, w razie sytuacji kryzysowych, także służby ratunkowe.

- Poszerzenie strefy o kolejny rejon naszej dzielnicy jest niezbędne, gdyż zbyt wiele osób ma problem ze znalezieniem miejsca postojowego pod swoim domem. Takiej sytuacji winni są przede wszystkim przyjeżdżający do pracy z dalszych rejonów miasta, którzy nie chcą dać się przekonać do korzystania z komunikacji miejskiej - twierdzi Grzegorz Finowski, wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy II Grzegórzki. Dodaje, że proces konsultacji społecznych w tej sprawie dopiero się rozpoczyna, a planowana strefa miałaby obowiązywać od nasypu kolejowego po rondo Mogilskie oraz Grzegórzeckie i most Kotlarski.

Jako punkty, w których panuje największy parkingowy chaos, niezmiennie podawane są ulice - Strzelecka, Rzeźnicza i al. Daszyńskiego. - Dla kierowców najważniejsze jest znalezienie miejsca, dlatego często łamią przepisy - zastawiają wjazd, parkują niemal na przejściu dla pieszych. Prawie codziennie po powrocie z pracy trzeba jeździć przynajmniej kwadrans, aby znaleźć miejsce. Wysokie abonamenty postojowe dla osób z innych rejonów miasta powinny rozwiązać ten problem - mówi mieszkaniec alei Daszyńskiego.

Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, zapytany o inicjatywę poszerzenia strefy stwierdza, że miasto nie jest jej inicjatorem. - Miasto jedynie realizuje postulaty dzielnic, które po konsultacjach z ich mieszkańcami podejmują uchwały postulujące wprowadzenie strefy płatnego parkowania na określonym terenie dzielnicy. Trudno mi jednak określić, dlaczego Rada Dzielnicy zadziałała wybiórczo i nie wprowadziła strefy także na takich ulicach, jak Strzelecka, Daszyńskiego czy Siedleckiego. Można to przecież było załatwić jednorazowo - mówi Jacek Bartlewicz, rzecznik ZIKiT. Dodaje jednak, że całego obszaru Krakowa na pewno nie uda się opasać strefą płatnego parkowania. W Radzie Dzielnicy II Grzegórzki usłyszeliśmy natomiast, że nie ma obaw, by doszło do kolejnego rozszerzania strefy, a jej granica opierająca się na rondzie Mogilskim i Grzegórzeckim, będzie raczej stała.

Do obwiązującej strefy przekonują się powoli mieszkańcy, którzy w pierwszym etapie poszerzenia zostali objęci jej zasięgiem. - Wystarczy spojrzeć na ulicę Lubicz, Rakowicką czy Topolową. Dawniej nie było szans, by tam zaparkować. Teraz znikły auta, którymi ludzie przyjeżdżali do pracy na osiem godzin, a także te pozostawiane na całe tygodnie - twierdzi Marek Gardyła, właściciel kamienicy przy ulicy Lubicz. Dodaje, że mimo to uchwała Rady Miasta dotycząca strefy powinna być bardziej dopracowana w kwestii przyznawania abonamentów po preferencyjnych cenach.