środa, 2 maja 2012

przegląd prasy


Gazeta Wyborcza 2.05.2012

Na szarym murze widać kolorową plamę. Podchodzimy bliżej i okazuje się, że ktoś przylepił na nim miniaturowy domek z klocków Lego. Podobne domki powieszono w kilkunastu miejscach w Krakowie.

Na tak nietypowy pomysł na promocję swojego sklepu zdecydował się pan Janusz Orlik, który prowadzi sklep z klockami na ul. Westerplatte w Krakowie. Po otwarciu drzwiczek w domku znajdziemy fotokod, który po odczytaniu za pomocą aplikacji w telefonie komórkowym zaprowadzi nas na stronę internetową, na której opisane zostały zasady zabawy.

Część z domków inspirowana jest krakowskimi budynkami (np. szkieletorem) bądź polega na grze skojarzeń z miejscami jak ambasada USA, Uniwersytet Rolniczy, czy Hard Rock Cafe.

- Kilka domków już nam zniknęło - mówi Janusz Orlik. - Ale ciągle doklejamy kolejne. Zabawa trwa już ponad dwa tygodnie i cieszy się dużym uznaniem fanów klocków Lego.

Nam krakowskie domki przypomniały o brooklińskiej artystce Jaye Moon, która wieszała konstrukcje z klocków Lego na drzewach Nowego Jorku oraz o projekcie "Dispatchwork" Jana Vormanna, który klockami Lego uzupełnił mury starówki włoskiego miasteczka Bocchignano.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz