środa, 1 lutego 2012
przegląd prasy
Gazeta Krakowska 1.02.2012
Zaostrza się kłótnia o postawienie pomnika ku czci płk. Ryszarda Kuklińskiego w Krakowie. Spór dotyczy jednak głównie samych gabarytów monumentu, a nie kontrowersyjnej postaci oficera. Inicjatorzy budowy i konserwator zabytków doszli już do porozumienia, jednak ostre weto zgłasza projektant placu, gdzie monument miałby stanąć. Zapowiada skierowanie sprawy do sądu w obronie swoich praw autorskich.
Pomnik ku czci Kuklińskiego zaprojektowali prof. Czesław Dźwigaj i arch. Krzysztof Lenartowicz. Monument ma być parabolą nawiązującą do szabli oficerskiej. Pod nią przebiegać będzie walący się mur berliński z wyrwą w kształcie litery "V". Szabla nad nim ma symbolizować przerzucanie wiadomości przez mur z komunistycznego bloku wschodniego do wolnego świata.
Romuald Loegler, projektant placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego, uważa, że pomnik zepsuje to miejsce.
- Taka arogancka forma naruszy integralność tego układu przestrzennego - mówi architekt. Przypomina, że w jury konkursowym większość architektów była przeciwna zwycięskiej koncepcji pomnika. Praca Dźwigaja i Lenartowicza odniosła triumf głównie głosami radnych miejskich i członków Stowarzyszenia im. płk. Kuklińskiego, którzy też zasiadali w jury.
Loegler dodaje, że niczego nie zmieni fakt, że po uwagach konserwatora pomnik będzie obniżony z 10,6 m do 9,2 m i przesunięty o 2 metry w głąb placu, aby nie utrudniać spacerów pieszym i nie zasłaniać zabytków.
Z argumentacją projektanta placu nie zgadzają się członkowie Stowarzyszenia im. Kuklińskiego. - Zwycięska praca została wybrana w demokratycznej procedurze - podkreśla Henryk Pach, prezes stowarzyszenia. - Już zmarnowaliśmy rok, ale czekam na ten proces - mówi. I dodaje, że pretensje Loeglera to nadużycie praw autorskich.
Na razie krakowscy urzędnicy rozpoczęli procedurę wydawania decyzji o warunkach zabudowy dla pomnika - Projekt decyzji wysłaliśmy do wojewódzkiego konserwatora zabytków. Wstępnie go już uzgodnił, więc sądzimy, że procedura pójdzie szybko - mówi Elżbieta Koterba, wiceprezydent Krakowa ds. rozwoju.
Jednak Loegler może się starać o uznanie go za stronę w postępowaniu o wydanie decyzji WZ i złożyć odwołanie lub dochodzić swoich praw w procesie cywilnym. A to znacznie wydłużyłoby procedurę.
Tymczasem autorzy pomnika przygotowują się do jego realizacji. Koszt ma nie przekroczyć 400 tys. zł. - Myślę, że po otrzymaniu decyzji WZ potrzeba nam trzech miesięcy na zrobienie projektu budowlanego. Jeśli wszystkie procedury pójdą sprawnie, pomnik mógłby stanąć późną jesienią - mówi prof. Dźwigaj.
Kłótnia o pomnik jak o pułkownika
Pułkownik Ryszard Kukliński jest postacią kontrowersyjną. Jedni uważają go za zdrajcę, inni za bohatera. Jako oficer Ludowego Wojska Polskiego w latach 70. i 80. przekazywał do USA informacje m.in. o Układzie Warszawskim i ZSRR - w sumie ok. 40 tys. stron tajnych dokumentów. Przed stanem wojennym uciekł do USA. W Polsce w 1984 r. został zaocznie skazany na karę śmierci. W latach 90. uniewinniony. Zmarł w 2004 r.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz