Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Centrum Urazowe Medycyny Ratunkowej i Katastrof. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Centrum Urazowe Medycyny Ratunkowej i Katastrof. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 lipca 2013

szybki news

Dziennik Polski 21.06.2013

Ma pięć kondygnacji i powierzchnię około 7,5 tys. metrów kwadratowych. To Centrum Urazowe Medycyny Ratunkowej i Katastrof (CUMRiK) w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie - jedyny taki ośrodek w Małopolsce. Wczoraj został uroczyście oddany do użytku. Znajduje się w bliskim sąsiedztwie Ronda Mogilskiego na wprost Opery Krakowskiej.

Gazeta Wyborcza 25.06.2013

PKP podpisały umowę z firmą PORR (Polska) na dokończenie budowy nowego dworca kolejowego Kraków Główny. Przewoźnik planuje, że otwarcie nowego obiektu nastąpi jeszcze w tym roku.

Gazeta Krakowska 26.06.2013

Kolejarzom udało się podpisać umowę z firmą PORR Polska, która dokończy budowę dworca podziemnego PKP w Krakowie.

Prace pod peronami obecnej stacji Kraków Główny powinny zacząć się jeszcze w tym miesiącu. Kolejarze informują, że firma PORR Polska powinna dokończyć budowę w ok. siedem, osiem miesięcy, czyli mniej więcej w lutym 2014 r. Potem jeszcze nastąpią m.in. odbiory techniczne. Pierwsi pasażerowie z nowego obiektu skorzystają zapewne najwcześniej w marcu przyszłego roku.

czwartek, 7 czerwca 2012

przegląd prasy



Dziennik Polski 5.06.2012

Za rok przy rondzie Mogilskim będą lądować śmigłowce ratunkowe.

W niecały rok po podpisaniu umowy, gwarantującej 62 mln zł dotacji z Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego powstanie Centrum Urazowego Medycyny Ratunkowej i Katastrof Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Na chwilę obecną bryła budynku została zamknięta, teraz rozpoczną się prace wykończeniowe.

piątek, 6 kwietnia 2012

przegląd prasy


Gazeta Wyborcza 26.03.2012

Ilu centrów urazowych potrzebuje Kraków? Starczyłoby jedno, będą dwa. W jednym będą ratowani pacjenci z urazami klatki piersiowej, w drugim - z rozbitymi głowami. A jeśli trafi się ofiara poturbowana od stóp do głów? Łatwiej było podjąć decyzję o wydaniu ponad 130 mln zł, niż znaleźć sensowną odpowiedź na to pytanie!

Budowlańcy uwijają się dziś na dwóch placach budów przy krakowskich szpitalach: Jana Pawła II i Uniwersyteckim, bo w przyszłym roku trzeba skończyć prace. Nazwy powstających obiektów są długie i brzmią poważnie. W pierwszym szpitalu budowane jest Centrum Urazów Ratownictwa Medycznego i Katastrof (koszt ok. 61 mln zł). W drugim - Zintegrowane Centrum Specjalistycznej Medycyny Ratunkowej (za ponad 73 mln zł).

W założeniach obydwie inwestycje mają przyczynić się do zwiększenia szans przeżycia osób z wypadków i zbiorowych katastrof, takich jak ta ostatnia, kolejowa na Śląsku. Ich ofiary mają urazy wielonarządowe, liczne złamania, wymagają szybkiej diagnostyki, a potem pomocy chirurgów, ortopedów, neurochirurgów, torakochirurgów...

Ważną rolę odgrywa czas: im szybciej po wypadku trafią do odpowiedniego specjalisty, tym większe są szanse na ratunek. Kompleksowe leczenie pozwala na obniżenie liczby zgonów oraz zmniejszenie liczby osób dotkniętych czasowym lub trwałym kalectwem.

Do tej pory w Krakowie nie było ośrodka, który sprostałby takim wymaganiom, choć to już europejski standard. Teraz budują się dwa, bo - jak informuje Piotr Odorczuk, szef biura prasowego urzędu marszałkowskiego - "już w założeniu projekt składał się z dwóch elementów".

Odpowiada urząd marszałkowski, bo to ta instytucja dzieliła pieniądze z europejskich programów, za które prowadzone są prace. Decyzja z 2007 roku stanowi początek problemu, który jasno dziś widać: założenie było błędne!

Bo jeśli pomoc ma być szybka i kompleksowa, to jak można było jednej placówce dać pieniądze na "wdrożenie technik kardiochirurgicznych, torakochirurgicznych w medycynie ratunkowej z wykorzystaniem najnowocześniejszych narzędzi diagnostycznych", a drugiej na budowanie centrum ratowania brzucha, głowy, rąk, nóg i całej reszty?

A jeśli ktoś w wypadku cały zostanie poturbowany? Odcięta głowa trafi do neurochirurgów z uniwersyteckiego, a wydarte serce pojedzie do naprawy do Jana Pawła II? Tak ma wyglądać kompleksowe ratowanie życia?

Dziś urzędnicy tłumaczą się, że postąpili tak dlatego, że w przypadku wspólnej realizacji obu części jako jednego projektu ryzyko niewykorzystania dotacji unijnych było większe, niż gdyby były to dwa oddzielne projekty. Trudno jednak przyjąć ten argument, bo przecież priorytetem nie może być przekonanie, że trzeba wydać wszystko co do złotówki, tylko należy wydawać z sensem.

Teraz mamy taką sytuację, że kompleksowej pomocy poszkodowany nie dostanie, w dodatku NFZ już dziś alarmuje, że na finansowanie dwóch podobnych centrów pieniędzy nie ma.

A jakby tych wszystkich problemów było mało, to jeszcze obydwa szpitale, czy będzie się im to opłacało, czy nie - nowe centra ratunkowe będą musiały utrzymywać przez co najmniej pięć lat. Inaczej każdą złotówkę dotacji unijnej będą musiały zwrócić, bo takie są zasady europejskiej pomocy.

sobota, 14 stycznia 2012

przegląd prasy



Gazeta Wyborcza 14.01.2012

W sąsiedztwie obiektów Szpitala Uniwersyteckiego przy ul. Botanicznej powstanie Centrum Urazowe Medycyny Ratunkowej i Katastrof. Będzie jednym z 13 tego typu ośrodków w Polsce. Będzie mogło udzielić pomocy nawet 80 osobom jednocześnie.

Prace trwają od października ubiegłego roku. Prowadzi je firma Warbud. Ich zakończenie zaplanowane jest na ten rok. Jak podkreśla dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego Andrzej Kulig, placówka będzie miała kilka zadań. Przede wszystkim zajmie się diagnozowaniem i leczeniem skutków urazów u ofiar wypadków, także masowych. Będzie też obiektem przygotowanym na przyjęcie ofiar katastrof (ma im zapewnić także opiekę psychologiczną).

Budynek przy ul. Botanicznej urośnie do pięciu kondygnacji. Będzie miał też lądowisko dla helikopterów na dachu. Obiekt o powierzchni użytkowej około 7,5 tys. m kw. pomieści sale dla m.in. szpitalnego oddziału ratunkowego, bloku operacyjnego z sześcioma salami oraz pięciu oddziałów szpitalnych dysponujących 110 łóżkami (w tym 31 na intensywnej terapii). W gmachu znajdą się również sale wykładowe i szkoleniowe.

W ramach inwestycji zaplanowano także przebudowę Domu Piltza oraz Pawilonu Diagnostyki Obrazowej (zostanie połączony z nowym budynkiem parterowym łącznikiem). Przewiązka połączy centrum także z Zespołem Klinik Neurologicznych przy ul. Botanicznej 3.